<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552</id><updated>2011-07-28T21:29:03.915+02:00</updated><category term='W szkole Tischnera'/><category term='Dziennik mój'/><category term='Moja część dialogu'/><category term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>ZDZIWIENIE</title><subtitle type='html'>&lt;i&gt;"Niech wasza mowa będzie:&lt;br&gt;Tak, tak; nie, nie."&lt;/i&gt;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>53</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7018413486176974450</id><published>2010-01-25T19:19:00.003+01:00</published><updated>2010-01-25T19:43:42.669+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W szkole Tischnera'/><title type='text'>Miara wolności</title><content type='html'>Istnieje taka perspektywa patrzenia, tak, bardziej angażującego patrzenia niż tylko myślenia, która podpowiada nam miarę, którą można mierzyć ludzką wolność. Jest to miara oryginalna, przyznaję. Nie jest ona ścisła, niezachwiana, a i może nie dać się zawrzeć w prosty, logiczny, niemal zero-jedynkowy schemat, co jednak nie znaczy, że jest fałszywa! Przeciwnie, dostrzegam w niej wiele rzeczywistości. Miarą o której mówię jest miara czasu.&lt;br /&gt;Przedziwne mierzyć wolność miarą czasu. Raz, dwa, trzy, upływają sekundy, godziny, lata. Ale czy podobnie nie jest z wolnością?&lt;br /&gt;Spójrzmy najpierw na rzeczy. One nie mają wolności. Dlatego upuszczony z wysokości ołówek niezwłocznie zaczyna spadać pod wpływem siły grawitacji. Spada. Zawsze, bez wyjątku. Dlatego miara czasowa wolności długopisu jest równa zeru. Działa on według prostej zasady: "akcja-reakcja". Nic pomiędzy, zero wolności.&lt;br /&gt;Rzecz jasna nie tak prosto jest z analizą zachowań człowieka. Zakreślę tylko pewien zamysł, iskrę, którą myśl kreatywna w żywy płomień może zamienić. Człowiek bowiem nie zachowuje się według zasady "akcja-reakcja". Ściślej, nie zawsze. Trzeba by to zapisać raczej jako "akcja-...-reakcja". Te trzy kropeczki, tzn. chwila zastanowienia przed reakcją jest miarą wolności. &lt;br /&gt;Przykłady? Dość naturalną zasadą zachowania człowieka jest zaspokajanie swoich potrzeb, najróżniejszych. A jednak nie dzieje się tak, że człowiek głodny rzuca się bez opamiętania na chleb leżący w sklepie na półce, a człowiek spragniony nie pije wody z jedynego, zatrutego źródła wody, powiedzmy, z kałuży. Oczywiście może tak być, ale nie musi. O tym, że nie musi tak być świadczy właśnie ta miara wolności, chwila zastanowienia. Człowiek głodny nie obrabuje piekarni, bo będzie się bać kary, spragniony nie napije się z kałuży ze strachu przed zatruciem. Proste.&lt;br /&gt;A o wszystkim czasami decydują sekundy. Człowiek mający nawyk przeklinania nie jest od przeklinania wolny. Nie jest wolny, bowiem zatracił w sobie umiejętność poczucia tej chwili wolności bezpośrednio poprzedzającej wypowiedzenie przekleństwa. Jego wolność w stosunku do używania wulgaryzmów jest równa zeru, a na pewno jest jemu bliska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętaj! Jesteś wolny. Im bardziej jesteś skupiony na tym co robisz, tym bardziej jesteś wolny. Słuchaj św.Maksymiliana: "skupienie jest początkiem nawrócenia". Nawrócenie jest początkiem świętości, a świętość początkiem wolności. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7018413486176974450?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7018413486176974450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7018413486176974450&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7018413486176974450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7018413486176974450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2010/01/miara-wolnosci.html' title='Miara wolności'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-4006956826292646066</id><published>2010-01-22T20:00:00.003+01:00</published><updated>2010-01-22T20:05:38.775+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>O złej woli</title><content type='html'>Czy może być coś gorszego od zarzucenia komuś złej woli?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy chce dobra. Nieważne czy dla siebie czy dla innych, zawsze chce dobra. Jeśli człowiek cokolwiek czyni, mówi czy myśli, robi to, bo widzi w tym dobro. Często jest to dobro egoistyczne, często ułuda, iluzja dobra, ale zawsze wygląda to jak dobro. W perspektywie tego zarzut złej woli jest zarzutem jakiegoś niesłychanego zdeformowania ludzkiego serca, człowieka w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy może być coś gorszego od zarzucenia komuś złej woli?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-4006956826292646066?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/4006956826292646066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=4006956826292646066&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/4006956826292646066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/4006956826292646066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2010/01/o-zej-woli.html' title='O złej woli'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-6386456165985885027</id><published>2010-01-09T18:26:00.003+01:00</published><updated>2010-01-09T18:36:15.373+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Nie wszystko jasne</title><content type='html'>Dziś wiem, że nie wszystko dane jest w rozumieniu, wiedzy.&lt;br /&gt;Dziś wiem, że nie wszystko dane jest w doświadczeniu, poczuciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś wiem, że nie wszystko mieści się w wąskich ramach słów, pojęć.&lt;br /&gt;Dziś wiem, że nie wszystko da się przeżywać przez zmysły, uczucia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dziś wiem, że poznać prawdziwie to poznać sercem.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;Co to znaczy? &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Serca słuchaj, serce powie.&lt;br /&gt;Nie w pojęciach,&lt;br /&gt;nie w doświadczeniu,&lt;br /&gt;na pewno&lt;br /&gt;powie.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-6386456165985885027?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/6386456165985885027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=6386456165985885027&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6386456165985885027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6386456165985885027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2010/01/serca-suchaj.html' title='Nie wszystko jasne'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-6045826347893709227</id><published>2009-11-19T17:19:00.005+01:00</published><updated>2009-11-19T17:34:23.429+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>Wola piaskowa i wola skalista.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki».&lt;br /&gt;Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie.    Mt 7,21-27&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do wczoraj myślałem, że ową skałą jest Słowo Chrystusa, czy wręcz sam Chrystus. W pewnym sensie i tak może być, ale... ten fragment mówi coś trochę innego. Spójrzmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy dwóch ludzi. Pierwszy słucha słów Chrystusa i wypełnia je. Ten buduje na skale. Drugi człowiek słucha słów Chrystusa i nie wypełnia ich. Ten buduje na piasku. Co widzimy? Ano, Chrystus pierwszego człowieka jest Chrystusem drugiego, to ta sama osoba. Do obu ludzi Chrystus wypowiada te same słowa. Widzimy zatem, że ową skałą nie może być ani Chrystus, ani Jego Słowo. Cóż zatem? Odpowiedź brzmi: wypełnianie Słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od czego owo wypełnianie Słowa zależy? Od woli człowieka. Skałą zatem jest taka wola człowieka, która jest spójna, jednolita, twarda i ukierunkowana na życie wg Słowa Bożego. "Wola piaskowa" to wola rozdrobniona, niespójna, niejednolita. Stanowi ją najczęściej wola wypełniania Słów Boga, ale i wola własnej przyjemności, wola przypodobania się światu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wola piaskowa" to wola kompromisu między Bogiem, a światem. "Wola skalista" to bezkompromisowa wola wypełniania Słowa, niezależnie od wszystkiego. No i znowu mamy Chrystusowe "tak, tak; nie, nie". Znowu przypomina się "kto nie zaprze się siebie", "kto nie ma w nienawiści ojca i matki" i "jeśli ręka jest ci powodem grzechu, odetnij ją". &lt;br /&gt;Znowu mamy Chrystusowe Słowo ostre jak miecz. Dlaczego? Bo nie ma innego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-6045826347893709227?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/6045826347893709227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=6045826347893709227&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6045826347893709227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6045826347893709227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/11/wola-piaskowa-i-wola-skalista.html' title='Wola piaskowa i wola skalista.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-4329976441135711256</id><published>2009-10-27T22:28:00.008+01:00</published><updated>2009-10-27T22:45:06.648+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Jak skrzydło motyla</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;«Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? 19 Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach».  Łk 13,18-19&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Królestwo Boże jest wszędzie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Leży na ulicy, chodniku, trawie, w kartonach, butelkach, żarówkach i cytoplazmie. Wisi na drzewie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Królestwo Boże jest wszędzie.&lt;br /&gt;To nie coś, czego oko nie ogarnie, ani rozum ludzki nie pojmie. Jest malutkie, prościutkie, niewinne. Nie rzuca się w oczy. A jednak jest. Jest - to wystarczy, aby w nie wierzyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Królestwo Boże jak skrzydło motyla delikatne, malutkie, prościutkie, niewinne, a jednak swym bezszelestnym trzepotem rzeczywistość zmienić potrafi.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, to nie "efekt motyla", to zupełnie inaczej, bo realnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-4329976441135711256?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/4329976441135711256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=4329976441135711256&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/4329976441135711256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/4329976441135711256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/10/jak-skrzydo-motyla.html' title='Jak skrzydło motyla'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-3802501399109369742</id><published>2009-10-22T22:59:00.002+02:00</published><updated>2009-10-22T23:04:08.988+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Nie kupię nowego pióra</title><content type='html'>Kiedyś rozmawiałem z pewnym człowiekiem. Miał dość obfitą, ciemną brodę i czarne, naprawdę czarno-czarne oczy. Tak, czarne oczy. Siedzieliśmy przy ognisku. Późnym wieczorem, było zupełnie ciemno. Tylko żarliwy płomień ogniska dawał światło, które ciepłem swoim rozświetlało nasze sylwetki, nasze twarze. &lt;br /&gt;Ten człowiek powiedział mi: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Wiesz, człowiek ma w zasadzie dwa wyjścia. W każdej chwili te same dwa wyjścia. Miłość i egoizm. Nic ponadto."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Czym jest przyjemność jeśli nie łaskotaniem swojego egoizmu ?!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-3802501399109369742?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/3802501399109369742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=3802501399109369742&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3802501399109369742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3802501399109369742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/10/nie-kupie-nowego-piora.html' title='Nie kupię nowego pióra'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-8207108734753721845</id><published>2009-10-21T23:33:00.006+02:00</published><updated>2009-10-21T23:45:06.320+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Otwarta pięść</title><content type='html'>Istnieje &lt;span style="font-style:italic;"&gt;argument pięści&lt;/span&gt;, gdy nikt Ci poczucia nieomylności z mocno zaciśniętej dłoni nie wytrąci. Istnieje też &lt;span style="font-style:italic;"&gt;argument otwartej dłoni&lt;/span&gt;, gdy to co mówisz, może leżeć twardo, własnym ciężarem na dłoni się utrzymując, a może też zdmuchnięte zostać lekkim podmuchem przeczącej odpowiedzi, gdy miałkie, słabe, ważnie i bezpodstawne są Twoje słowa. Dwa rodzaje argumentów. Skrajne, prawda. Pomiędzy nimi setki innych powstają podczas każdej rozmowy. Te dwa to ramy sztywne, nic poza nie się nie wymknie. I dobrze, bo &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;skrajności to kontury - widoczne najmocniej&lt;/span&gt;. Bez nich wszelki obraz byłby tylko niewyraźną wymową intensywnie zamglonej wizji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O rozmowie innym razem. Pojęcia elementarne domagają się uwagi znacznie bardziej niż wszystko inne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-8207108734753721845?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/8207108734753721845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=8207108734753721845&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8207108734753721845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8207108734753721845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/10/otwarta-piesc.html' title='Otwarta pięść'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-3614446476135569510</id><published>2009-10-17T12:02:00.003+02:00</published><updated>2009-10-17T12:13:02.271+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Jedyna przestrzeń wolności</title><content type='html'>Człowiek może zmusić innego człowieka, aby ten coś zrobił, &lt;br /&gt;lecz duch pozostaje wolny.&lt;br /&gt;Człowiek może zmusić innego człowieka, aby ten coś powiedział, &lt;br /&gt;lecz duch pozostaje wolny.&lt;br /&gt;Człowiek nie może zmusić innego człowieka, aby ten w dany sposób myślał,&lt;br /&gt;bo duch pozostaje wolny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie istnieje władza przekonywania do swoich racji. Nie ma mocy wymuszania od innego potwierdzenia własnych przekonań. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nie istnieją argumenty, które muszą być uznawane za wystarczające.&lt;/span&gt; Nie ma. Nie ma. Nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślenie człowieka jest wolne i zdaje się, że tylko ono jest wolne. To właśnie myślenie stanowi o kształcie i sposobie istnienia wolności jaką człowiek posiada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzki duch - jedyna przestrzeń wolności człowieka, do której dostęp masz tylko Ty sam i Bóg - Dwie osoby w jedną tam zjednoczyć się mogą. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jeśli chcesz.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-3614446476135569510?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/3614446476135569510/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=3614446476135569510&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3614446476135569510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3614446476135569510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/10/jedyna-przestrzen-wolnosci.html' title='Jedyna przestrzeń wolności'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-1930517103743766690</id><published>2009-10-11T13:12:00.004+02:00</published><updated>2009-10-12T21:38:11.495+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Wyrzeczenie</title><content type='html'>Gwiazda gaśnie&lt;br /&gt;Gwiazda spada niech&lt;br /&gt;Nowa się wzniesie.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.  Łk 9,23-24&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z zapieraniem się samego siebie jest tak, że się go nie widzi. Po prostu nie widać. To dla człowieka najgorsze - nie widzieć, nie wiedzieć, nie czuć. Wtedy po omacku, po ciemku, za głosem idzie gdzieś, nie wiedzieć gdzie, dlaczego, po co i w ogóle we wszelki sens wątpić zaczyna. Po prostu nie widać, bo gdy już taki człowiek zobaczy jakieś własne wyrzeczenie to samo przez się rozumieć trzeba, że wzrok na siebie kieruje, a przecież siebie miał się zaprzeć. Jasna sprawa - nie widać.&lt;br /&gt;Z tym zaparciem się siebie to zdaje się być tak, że myśleć o sobie trzeba tylko w wymiarze najmniejszym z możliwych umożliwiających funkcjonowanie człowieczeństwa godne. Nie można przecież o sobie nie myśleć wcale, bo by człowiek w podartych butach chodząc jakiejś straszniej choroby się nabawił, która o śmierć mogłaby go przyprawić, a śmierć z własnej nieodpowiedzialności na prawdziwą chwałę Boga się jeszcze w historii nie zdarzyła. Tak więc myśleć trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzrok swój od siebie odwróć, bo inaczej Twoja miłość egoizmem cuchnąć będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ku Bogu.&lt;/span&gt; Amen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-1930517103743766690?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/1930517103743766690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=1930517103743766690&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1930517103743766690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1930517103743766690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/10/wyrzeczenie.html' title='Wyrzeczenie'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-1433542874707429719</id><published>2009-10-05T20:17:00.003+02:00</published><updated>2009-10-05T20:32:32.166+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Modlitwa Różewiczem</title><content type='html'>Modliłeś się kiedyś Różewiczem? Może modliłeś się kiedyś ZA Różewicza? A może modliłeś się Różewiczem za Różewicza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Chciałbym dziś mówić tak barwnie i jasno&lt;br /&gt;by dzieci biegły do mnie jak do parku&lt;br /&gt;co w słońcu stoi i światło ma w sobie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym dziś mówić tak ciepło i prosto&lt;br /&gt;by starzy ludzie czuli się potrzebni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym tak mówić aby moje słowa&lt;br /&gt;przez łzy dotarły do blasku uśmiechów (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tadeusz Różewicz "Pragnienie"&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Język myśl materializuje. Język myśl wzmacnia. Język myśl pogłębia, rozwija, wysławia. Nad językiem panuj. Języka od skazy broń, bo ten serca łamie, kości miażdży, człowieka z błotem miesza ich własną twarz do gleby przycisnąć potrafi.&lt;br /&gt;Twój język. Błogosławieństwo i przekleństwo. Modlitwa i obelżywość. Jeden język - Twój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech słowo moje będzie jak drzewo rozległe, konarami silne, co w cieniu ludzką dobroć przed ustami Złego ukryje. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Szczerze dziękuję za Różewicza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-1433542874707429719?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/1433542874707429719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=1433542874707429719&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1433542874707429719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1433542874707429719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/10/modlitwa-rozewiczem.html' title='Modlitwa Różewiczem'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-6078623998834190829</id><published>2009-07-31T11:38:00.002+02:00</published><updated>2009-07-31T11:47:18.031+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Powoli, a gwałtownie.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. (...)&lt;br /&gt;Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon...&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Mk 4,5-8&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;To co szlachetne, dojrzewa powoli. Mówią, że małymi krokami dochodzi się do wielkiego celu. Ja tak często chciałbym osiągnąć coś gwałtownie, bez oczekiwania.&lt;br /&gt;Myślę, że oba podejścia spotykają się w pewnym punkcie, który jest ogniskiem kompromisu. Oto i ono:&lt;br /&gt;Metoda małych kroków jest słuszna, o ile każdemu kolejnemu krokowi do celu towarzyszy taka determinacja, jak gdyby miałby on być krokiem jedynym, ostatecznym, kończącym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejsze to całym sercem iść za dobrymi pragnieniami. Jeśli nasze sumienie jest zdrowe, a serce czyste, niczego więcej nie potrzeba. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Idż ku dobru.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-6078623998834190829?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/6078623998834190829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=6078623998834190829&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6078623998834190829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6078623998834190829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/07/powoli-gwatownie.html' title='Powoli, a gwałtownie.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-8835378879542031042</id><published>2009-07-05T12:52:00.002+02:00</published><updated>2009-07-05T12:59:48.209+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Czystość czystych.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Tak też jest z każdym dziełem ich rąk; nawet i to, co składają tam w ofierze, jest nieczyste.&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Ag 2,14&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Wszelkie dzieło ludzkie niedoskonałe. W każdym dobru kropla zła. Nigdy nie będziesz idealny. Choć jesteś co chwila inny, Twój rdzeń, serce Twojego serca pozostaje niezmienione, czyste, Boskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żyj po prostu. Czyń, co masz czynić najlepiej jak potrafisz. Nie przejmuj się efektami. Nie przewiduj. &lt;br /&gt;Żyj. Ryzykuj. Kochaj. Wszystko "po prostu". Wszystko dla Boga !&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-8835378879542031042?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/8835378879542031042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=8835378879542031042&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8835378879542031042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8835378879542031042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/07/czystosc-czystych.html' title='Czystość czystych.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-3790657927397729952</id><published>2009-07-01T17:08:00.006+02:00</published><updated>2009-07-01T17:21:13.437+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W szkole Tischnera'/><title type='text'>Inspiracja zobowiązuje.</title><content type='html'>Wiele rzeczy, miejsc, roślin, a przede wszystkim wielu ludzi nosi w sobie odbicie Chrystusa. Rzecz o inspiracji. Niektórzy ludzie są inspirujący, inspirujący jak sam Bóg.&lt;br /&gt;Chrystus szedł przez świat nie pozostawiał nikogo obojętnym wobec samego siebie. Dla wielu ludzi, tak dla mnie poznającego Go w rzeczywistości przez pryzmat Jego Słowa - Chrystus jest inspirujący. Inspirować znaczy: wydobywać z człowieka pragnienie czynienia dobra.&lt;br /&gt;Ale nie możemy się w tym momencie zatrzymać. To dopiero początek. Trzeba teraz dodać: to co inspirujące jest przede wszystkim zobowiązujące. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Inspiracja zobowiązuje.&lt;/span&gt; Zobowiązywać znaczy: wpisywać w sumienie człowieka poczucie obowiązku; obowiązku pójścia za pragnieniem czynienia dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc Chrystus nie tylko inspiruje swym pięknym, miłością i siłą, ale przede wszystkim zobowiązuje do pójścia za Nim, do naśladowania prostej, codziennej, potężnej Chrystusowej miłości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-3790657927397729952?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/3790657927397729952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=3790657927397729952&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3790657927397729952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3790657927397729952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/07/inspiracja-zobowiazuje.html' title='Inspiracja zobowiązuje.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7697820139028580473</id><published>2009-06-29T20:23:00.002+02:00</published><updated>2009-06-29T20:26:09.039+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Dzięki śmierci przeżyję.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników.&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Mt 26,45&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Patrzę na krzyż.&lt;br /&gt;Będę cierpiał, &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;umrę, ale dzięki śmierci - przeżyję!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7697820139028580473?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7697820139028580473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7697820139028580473&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7697820139028580473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7697820139028580473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/dzieki-smierci-przezyje.html' title='Dzięki śmierci przeżyję.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-8530401420046510880</id><published>2009-06-29T09:51:00.005+02:00</published><updated>2009-06-29T10:05:20.690+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Lekkość rzeki.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Łk 21,34&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;aby wasze serca nie były ociężałe wskutek trosk doczesnych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba mi zaniechać wszelkiej kontroli, czy raczej prób kontroli tego, co ode mnie niezależne. Bo choć moje zachowanie zależy ode mnie samego, to bieg mojego życia, cząstki (zdarzenia), które je tworzą są całkowicie niezależne ode mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nurt rzeczywistości płynie. Współtworzy go również (mówię to z całą pewnością) moje życie - malutka cząstka tego świata. Obym potrafił widzieć całościowo. W zmoczonym rosą liściu ujrzeć cały świat, a całą ludzkość widzieć w każdym spotkanym człowieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nurt rzeki nie przestaje płynąć pomimo przeszkód stojących na jego drodze. Nie przestaje. Bądź nurtem w rzece Boskiej rzeczywistości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-8530401420046510880?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/8530401420046510880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=8530401420046510880&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8530401420046510880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8530401420046510880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/lekkosc-rzeki.html' title='Lekkość rzeki.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-5626532150950566471</id><published>2009-06-23T11:40:00.005+02:00</published><updated>2009-06-23T11:52:47.954+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Drzewo zasadzone nad wodą.</title><content type='html'>Uczę się na pamięć Psalmu 1. Jeden wers, czasami tylko jedna linijka na jeden dzień, przeżuwając. Dziś na kartce z początkiem Psalmu 1, który już znam, dopisałem wytłuszczone:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Błogosławiony mąż,&lt;br /&gt;który nie idzie za radą występnych,&lt;br /&gt;nie wchodzi na drogę grzeszników&lt;br /&gt;i nie siada w kole szyderców,&lt;br /&gt;lecz ma upodobanie w Prawie Jahwe,&lt;br /&gt;nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Ps 1,3&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem tradycyjnie, swoim zwyczajem otwarłem Biblię na przypadkowej stronie. Na co się natknąłem ? Oto słowa, które przeczytałem jako pierwsze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu,&lt;br /&gt;i Pan jest jego nadzieją.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;co swe korzenie puszcza ku strumieniowi&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Jr 17,7-8&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przypadek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zwykły przypadek.&lt;br /&gt;To na pewno przypadek, bo przypadek to coś, co nam przypada od Boga.&lt;br /&gt;To podpis Boga, gdy chce On pozostać anonimowy.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przypadek.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-5626532150950566471?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/5626532150950566471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=5626532150950566471&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/5626532150950566471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/5626532150950566471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/drzewo-zasadzone-nad-woda.html' title='Drzewo zasadzone nad wodą.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-1184990808886368321</id><published>2009-06-21T11:18:00.002+02:00</published><updated>2009-06-21T11:27:56.151+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Pokornej woli.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Wiem, Panie, że nie człowiek wyznacza swą drogę,&lt;br /&gt;i nie w jego mocy leży kierować swoimi krokami, gdy idzie.&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Jr 10,23&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nie człowiek wyznacza swą drogę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realizować Wolę Boga. Choć nie wiem co ona zakłada, którędy, ani dotąd prowadzi. Pozostaje mi życie zgodne z własnym sumieniem, w harmonii z otaczającymi mnie osobami, rzeczywistością. Pozostaje mi pokorne przyjmowanie tego, co na swej drodze spotykam.&lt;br /&gt;Wierzę, że każda chwila, każde słowo, każde zdarzenie jest, a w każdym razie może być częścią Bożego planu, Bożej Woli w stosunku do mnie i mojego życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;«Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie»&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;J 2,5&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-1184990808886368321?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/1184990808886368321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=1184990808886368321&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1184990808886368321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1184990808886368321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/pokornej-woli.html' title='Pokornej woli.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-747683109764588792</id><published>2009-06-20T13:24:00.005+02:00</published><updated>2009-06-20T15:23:51.686+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Dobrym drzewem być.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Mt 7,17-18&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nie może dobre drzewo wydać złych owoców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyny wypływają z wnętrza. To intencja, poruszenie serca świadczy o wartości czynu. Jeśli pragnę dobra i nie jest to wyłącznie 'dobro dla siebie', to nie mam się czego bać. Dopóki pragnę dobra i żyję dla Boga, żadne zło nie ciąży memu sercu.&lt;br /&gt;Przestałem koncentrować się na bezgrzeszności. Zwróciłem się ku dobru, ku temu, abym ja był dobry, bo &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nie może dobre drzewo wydać złych owoców&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzieć dobro. Czynić dobro. Człowiekiem dobrym być.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-747683109764588792?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/747683109764588792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=747683109764588792&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/747683109764588792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/747683109764588792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/dobrym-drzewem-byc.html' title='Dobrym drzewem być.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-5710010999684405308</id><published>2009-06-19T10:27:00.002+02:00</published><updated>2009-06-19T10:44:26.097+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Nieświęta imaginacja.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Wówczas Jezus rzekł do nich: «Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. (...)»&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Mt 26,31&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zwątpienie przychodzi wtedy, gdy rzeczywisty Bóg działający przez osoby i zdarzenia nie jest tożsamy z obrazem Boga, który wykreowaliśmy w swojej własnej głowie. Tylko umiejętność przekreślenia tego obrazu świadczy o wierze w Boga, a nie bożka. (Z Jezusa też można zrobić bożka!)&lt;br /&gt;Myślę, że nasz bardzo konkretny i rozbudowany obraz Boga jakby krępuje, ogranicza Jego wolność tworząc pewne ramki, poza którymi nie chcemy Go widzieć. Otwórzmy Bogu drzwi. Oczekujmy Boga, a nie tego, co o Nim myślimy i co od Niego pragniemy otrzymać. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Im bardziej przywiązani jesteśmy do Jezusa, którego poznaliśmy do tej pory, tym mniej zdolni jesteśmy do poznania Go takim, jakim naprawdę jest.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do Boga się nie przywiązuje, za Bogiem się idzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-5710010999684405308?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/5710010999684405308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=5710010999684405308&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/5710010999684405308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/5710010999684405308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/nieswieta-imaginacja.html' title='Nieświęta imaginacja.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-996846932375111135</id><published>2009-06-18T13:11:00.007+02:00</published><updated>2009-06-18T22:45:57.369+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Wątpienie szukające pewności.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Czy ty jesteś tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać ?&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt; Mt 11,3&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Czy ty jesteś tym, który ma przyjść (...) ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie niepewności. Pytanie wątpienia. Czy Ty, naprawdę Ty, Jezusie Chrystusie, jesteś tym, komu bez lęku i niepewności mogę oddać całe swoje życie ?!&lt;br /&gt;To pytanie jest niezmiernie potrzebne. Odnawia i ożywia ono naszą wiarę, umacnia zawierzenie. Bowiem &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nie w pełni świadome zawierzenie to brak zawierzenia.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-996846932375111135?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/996846932375111135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=996846932375111135&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/996846932375111135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/996846932375111135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/watpienie-szukajace-pewnosci.html' title='Wątpienie szukające pewności.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-8535928847513731842</id><published>2009-06-18T12:54:00.012+02:00</published><updated>2009-06-18T22:43:05.584+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Sobą.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;"Nie próbuję "być pustelnikiem" ani kimś jeszcze innym, bo &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"bycie kimś" wymaga dekoncentracji. Wystarczy po prostu być, w zwykły, ludzki sposób odczuwać głód i senność, ciepło i zimno, kłaść się i znów wstawać.&lt;/span&gt; (...)&lt;br /&gt;Nie trzeba domagać się uznania własnego życia, a w szczególności upierać się, że należy ono do mnie, choć na pewno nie jest własnością nikogo innego."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Thomas Merton&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-8535928847513731842?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/8535928847513731842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=8535928847513731842&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8535928847513731842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8535928847513731842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/soba.html' title='Sobą.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-4677007996016997883</id><published>2009-06-16T11:57:00.009+02:00</published><updated>2009-06-18T22:41:52.761+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Drzewa figowego cień.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym»  &lt;div align="right"&gt;J 1,48 &lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkim pokojem i ufnością winien napawać nas fakt, iż Bóg zna i kieruje nasze życie ku dobru nawet wtedy, gdy nasza wiara jest bardzo słaba, a nasze serca toną w grzechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie i Ty miałeś w swoim życiu czas przeżyty - wydaje się - daleko od Boga. Można powiedzieć, że choć czas ten nie był wykorzystany najlepiej jak to możliwe, to nie był to czas stracony. Bóg już wtedy widział Cię tam, pod Twoim drzewem figowym. Nie tylko widział, ale i kierował Twoim życiem tak, jak kierował krokami Teracha wychodzącego z Ur Chaldejskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko ma swój czas. Z każdej, z mojej i Twojej perspektywy widoczny jest horyzont dobra, a jego widzenie zwie się nadzieją, w której nie ma cienia lęku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-4677007996016997883?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/4677007996016997883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=4677007996016997883&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/4677007996016997883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/4677007996016997883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/drzewa-figowego-cien.html' title='Drzewa figowego cień.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-9211434199254852314</id><published>2009-06-15T12:49:00.003+02:00</published><updated>2009-06-18T22:42:15.178+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Zobaczysz więcej.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;J 1,50&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zobaczysz jeszcze więcej niż to.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Często mam tendencje do zatrzymywania się na drodze z Chrystusem. Nie wolno mi jednak pod żadnym pozorem rozkoszować się dniem już przeżytym bez poświęcenia należytej, znaczy: największej uwagi na dzień dzisiejszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każde dzieło (Słowo) Boże ku czemuś nas kieruje. Prawdą jest, że pamiętanie i wspominanie dzieł, których Bóg dokonał jest rzeczą dobrą i pożyteczną. Jednakowo nie może nas to zamykać na perspektywę tego, że "zobaczysz jeszcze więcej niż to".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-9211434199254852314?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/9211434199254852314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=9211434199254852314&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/9211434199254852314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/9211434199254852314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/odpar-mu-jezus-czy-dlatego-wierzysz-ze.html' title='Zobaczysz więcej.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-3926372534366150291</id><published>2009-06-12T21:56:00.006+02:00</published><updated>2009-06-19T14:13:56.030+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Mówić z mocą.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Mów zwięźle, w niewielu słowach [zamknij] wiele treści,&lt;br /&gt;okaż, że jesteś taki, który coś wie, a zarazem umie milczeć.&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Syr 32,8&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Trzeba mi mówić wprost, krótko i zgodnie z Prawdą. Tylko wtedy mogę oczekiwać, że Bóg tchnie swą moc w te słowa, albowiem nie będą to już moje słowa, ale Słowa Prawdy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-3926372534366150291?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/3926372534366150291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=3926372534366150291&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3926372534366150291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3926372534366150291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/06/mowic-z-moca.html' title='Mówić z mocą.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-1549932120962500108</id><published>2009-05-24T15:37:00.004+02:00</published><updated>2009-05-24T15:41:36.500+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Pisać inaczej.</title><content type='html'>Pisać inaczej. Chcę pisać inaczej. Będę pisać inaczej. Tylko poczekaj, poczekaj aż do siebie wrócę i sobie z własnym sobą przy jednym stole usiądę, by w harmonii i wolności doświadczenie swe przed światem odkryć. Pisać inaczej. Będę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-1549932120962500108?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/1549932120962500108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=1549932120962500108&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1549932120962500108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1549932120962500108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/05/pisac-inaczej.html' title='Pisać inaczej.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-1334424068858253596</id><published>2009-05-17T14:26:00.005+02:00</published><updated>2009-05-18T16:21:31.690+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W szkole Tischnera'/><title type='text'>Wiara i rozum.</title><content type='html'>Z rozumienia wiary jako zawierzenia wynika jeszcze jedna, szalenie istotna kwestia. Kwestia relacji, które zachodzą między rozumem, a wiarą. Próbuję z owej idei zawierzenia wysnuć odpowiedź dla tych, którzy widzą sprzeczność pomiędzy próbą rozumienia rzeczywistości wiary, a wiarą samą w sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjmując moją definicję wiary, którą krótko przedstawiłem w poście poniżej, nie ma i nie może być żadnej sprzeczności między wiarą, a rozumiem. Sprawa jest niesłychanie prosta. Wiara rozumiana jako zawierzenie jest decyzją na wskroś egzystencjalną, obejmuje bowiem całego człowieka. Człowiek w całości powierza swój los w ręce Boga. Widząc, że Bóg jest Miłością, człowiek nie oczekuje od Niego niczego, a tym bardziej nie pragnie, aby realizował on jego ludzki, ułomny plan na swoje życie. Człowiek w całości się powierza, a Bóg w całości go przyjmuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie zatem podział się rozum ? Gdzie jest domniemana sprzeczność pomiędzy wiarą, a racjonalnymi dociekaniami ? Ano, owa sprzeczność została obdarta z wszelkiej argumentacji za nią przemawiającymi mocą samej definicji wiary jako zawierzenia. Gdzie jest w tym momencie miejsce rozumu ? Rozum może próbować ze wszystkich sił zrozumieć to, co człowieka otacza, choć wiemy jak często będzie pozostawał bezsilny. Rozum winien robić wszystko, aby rozświetlić mroki ciemności, w którą człowiek w akcie swojego zawierzenia się rzuca. Piszę "może próbować", "winien robić wszystko, aby..." i piszę - jak mi się zdaje - słusznie, ponieważ zasięg rozumu kończy się na prostych schematach skończoności. Rozum transcendencji tak naprawdę pojąć nie może, a kiedy wydaje nam się, że cokolwiek z tejże transcendencji dzięki rozumowi jasno widzimy, to jest to tylko jakiś obraz stworzony na podobieństwo naszego skończonego świata. Jednym słowem: jasne widzenie transcendencji, jasne pojęcie Boga, które zdajemy się mieć jest iluzją, jakimś przybliżeniem, uproszczeniem nieskończonego bogactwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując: wiara rozumiana jako zawierzenie jest rzuceniem się w ciemną otchłań, którą rozum rozświetla jedynie w niewielkiej części. Owo zawierzenie jest zatem związane z odwagą człowieka, jakimś jego heroizmem. Nagrodą za tą odwagę zawierzenia w całości jest nadzieja, która rozświetla mroki ciemności do tego stopnia, że otwiera przed nami możliwość jasnego widzenia celu, ku któremu nasze życie, nasz lot na dno otchłani zmierza. Tym celem są pełne Miłości otwarte ramiona Boga, który oczekuje na swoje dziecko, aby oddać mu wszystko Czym Jest i co posiada.&lt;br /&gt;Jednak już samo spadanie na dno wieczności jest pełne Obecności Boga, już samo zawierzenie, sam skok w Świętości Boga nas zanurza...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Metafora wiary (zawierzenia) jako skoku w ciemną otchłań zdaje się być dość bogata, proponuję każdemu wykorzystać własny rozum, aby się w nią zagłębić tym samym rozświetlając część owej otchłani. Wtedy i zawierzyć będzie łatwiej. I niech tak będzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawierz Bogu całego siebie. Już czas, już czas...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-1334424068858253596?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/1334424068858253596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=1334424068858253596&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1334424068858253596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1334424068858253596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/05/wiara-i-rozum.html' title='Wiara i rozum.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-584393851697146236</id><published>2009-05-16T17:35:00.004+02:00</published><updated>2009-05-16T22:09:36.744+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W szkole Tischnera'/><title type='text'>Jedność. Zawierzenie.</title><content type='html'>Moje refleksje. Jest ich wiele, czasem zbyt wiele. W którym kierunku idą ? Do czego zmierzają ? One wszystkie, pomimo różnorodności w kwestii punktu widzenia, sposobu podejścia i przestrzeni terminologicznej zdają mi się być zbieżne do jednego punktu. Tym punktem jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;jedność&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realnie istniejąca rzeczywistość i jej sposób odwzorowania w pojęciach słownych w pewnym sensie mają niewiele wspólnego. Rzeczywistość, również ta nienamacalna jest jednością, w której nie ma szczelin. Pojęcia - odwrotnie - dzielą ją na jak najmniejsze części składowe. Poruszając się między nimi możemy łatwo zapomnieć o jedności, którą stanowią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można mówić o jedności przyrody, w której - idąc śladami św.Teresy z Lisieux - wszystko sprzymierza się, aby stokrotka mogła zakwitnąć.&lt;br /&gt;Jedność zauważyć można na poziomie relacji Człowieka z innymi ludźmi. Po pierwsze: człowiek w samotności nigdy nie będzie sobą. Jesteśmy sobie niezbędnie potrzebni, aby zrealizować samego siebie w pełni. Po drugie: nic w naszym zachowaniu nie jest bez znaczenia dla życia Innego Człowieka. Nasze życia na wskroś się przenikają i niepodobna je rozdzielić.&lt;br /&gt;Najpełniejsza jedność zachodzi w Bogu, w Trójcy Świętej, w której Trzy Osoby tworzą Jedność, najpełniejszą, nierozerwalną, niepodzielną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym jednak zwrócić szczególną uwagę na jedność trzech Cnót Boskich: Wiary, Nadziei i Miłości. Wszystkie one łączą się w jedną postawę Człowieka, gdy ten transcenduje, przekracza samego siebie w kierunku Boga.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wiara&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(fides)&lt;/span&gt; to nie jest dążenie do pewności, lecz jest to wierność &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(fidelitas)&lt;/span&gt;, nieustanne zawierzanie się Bogu. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zawierzenie&lt;/span&gt; - to dla mnie kluczowe słowo określające zdrową postawę Człowieka w stosunku do Boga. Czymże ono jest ? Czym jest owo zawierzenie ? Zawierzenie to oddanie się w posiadanie Bogu. Oddaje Mu samego siebie - wszystko to, co mam, co potrafię, ze wszystkimi wadami i talentami. Odstawiam na bok wszelkie własne plany na życie i zdaje się całkowicie na Niego. Jemu zawierzam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warunkiem zawierzenia jest poprzedzająca je i wyrażająca się w nim ufność, a zatem i nadzieja. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nadzieja&lt;/span&gt; jest widzeniem horyzontu, ku któremu podążam; jest widzeniem celu pomimo mgły i dymu przesłaniającego moje oczy. Nadzieja jest widzeniem, któremu towarzyszy poczucie szansy na osiągnięcie tegoż celu. Owo poczucie rodzi się z niczego innego jak z zawierzenia bądź to temu, komu zawierzam, bądź też świadkowi mówiącemu, że ktoś tą drogą, którą ja idę, już kiedyś szedł i dotarł do celu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszedł czas, na tę największą, na Miłość. Jak ona ma się do zawierzenia (wiary) i nadziei ? Spójrzmy na relację kobieta - mężczyzna. Kiedy zaczyna się prawdziwa Miłość pomiędzy nimi ? Wtedy, gdy na mocy nadziei zawierzają sobie wzajemnie. Wtedy, gdy - używając stylu ks.Tischnera - mężczyzna mówi do swej ukochanej: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Jestem cały Twój"&lt;/span&gt;, a ona odpowiada: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"i ja jestem Twoja"&lt;/span&gt;. Powierzają siebie sobie nawzajem. Już nic nie mają dla siebie, lecz wszystko czym są ofiarowali w ręce ukochanej osoby. Nie posiadają już siebie 'dzięki' sobie, lecz posiadają siebie 'przez' umiłowaną osobę. Ukochana staje się dla mnie gwarancją mojego szczęścia przez to, że otrzymała mnie na własność, a jej Miłość do mnie nie pozwala czynić nic innego jak tylko dobro. Tak też przez zawierzenie się ukochanej osobie otrzymuje szczęście (i wolność) proporcjonalne do jej Miłości w stosunku do mnie. &lt;br /&gt;O ileż większego szczęścia mogę oczekiwać zawierzając siebie Bogu ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc widzimy jak w Zawierzeniu skupiają się Wiara, Nadzieja i Miłość. One stanowią jedność, dzięki której Człowiek staje się w pełni sobą w relacji z Bogiem i Innym Człowiekiem. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Tak więc trwają Wiara, Nadzieja i Miłość - te trzy..."&lt;/span&gt; trwają stanowiąc jedno, stanowiąc Boską cząstkę Człowieczeństwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-584393851697146236?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/584393851697146236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=584393851697146236&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/584393851697146236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/584393851697146236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/05/jednosc-zawierzenie.html' title='Jedność. Zawierzenie.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7753514377412722829</id><published>2009-05-02T13:02:00.008+02:00</published><updated>2009-06-19T14:14:05.904+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Pierwszy krok.</title><content type='html'>W umyśle powstaje słowo. Krząta się gdzieś pomiędzy kolejnymi czynnościami. Próbuje wwiercić się gdzieś głębiej, żeby tylko zatrzymać, zatrzymać, zatrzymać człowieka i z niego wypłynąć. Wreszcie dobrowolnie się poddaje. Dobrowolnie, bo przecież doskonale wiem, że w przeciągu kilku kolejnych dni stłamsiłbym je na śmierć. Umarłoby i mogłoby nigdy nie wrócić. A może było cenne ? A może... jest cenne ? Dwa proste słowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamknij oczy. Cofniemy się w czasie, tylko na chwilkę. Odwróć się i spójrz na swoje życie. Przyglądaj się drodze, którą pokonałeś. Ona dokądś prowadzi, ale nie przejmuj się tym, o tym powiemy później. Przyglądaj się. Może widzisz drogę pełną ziemi, piasku, żwiru i raniących stopy kamieni. Może przed oczyma masz fragment wysypany płatkami róż. Może Twoja droga różni się w sposób rażący od innych dróg. Nieważne. Wracaj po swoich śladach. Przyglądaj się otoczeniu. Tu słońce, tam deszcz. Ty idziesz. Przypominasz sobie ludzi, których kochałeś i tych, którzy byli dla Ciebie ciężarem. Oni tam są, ale to również nieważne. Wracaj. Zabieram Cię do źródła... Idziesz dalej, tutaj oto przypominasz sobie swoje porażki, rozpacz, smutek i poczucie bezsensu. Wszystko wydaje się ciągle jakby podobne, a wciąż inne. Tajemnica monotonii. Tajemnica, bo w tym ciągłym 'to samo', co chwila jest coś innego, coś nowego, obcego. Idziesz dalej. Tutaj Twoja droga zaczyna się zbiegać z drogą, którą kiedyś mogłeś wybrać. Tak, oto jesteśmy na skrzyżowaniu dróg, na którym byłeś kiedyś. Pamiętasz jak nie wiedziałeś, którą drogą pójść ? Szukałeś odpowiedzi, oczekiwałeś argumentacji dla wyboru każdej z dróg. Pytałeś: 'Dokąd mam pójść'. Nic takiego nie przyszło. Pamiętasz co wtedy zrobiłeś ? Jeśli nie pamiętasz to wracamy, daremny był nasz trud... Postaw nogę na śladzie, który jest najbliżej Ciebie. Stop! Teraz widzisz ? Teraz już wiesz jak wtedy postąpiłeś ? Powiem Ci, to proste. Zrobiłeś pierwszy krok. Krok w ciemność, krok pomimo wszystko. Pierwszy krok, od którego wszystko się zaczęło. Wiem, bałeś się tego, co będzie dalej. Bałeś się przydrożnych cierni i przerażających niebezpieczeństw, które mogą na Ciebie czyhać. Teraz wiesz, że to była kłamliwa krótkowzroczność, pusty egocentryzm. Zrobiłeś pierwszy krok. Zrobiłeś go 'pomimo' swojego lęku. Pokonałeś samego siebie, bohaterze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otwórz oczy.&lt;br /&gt;W pierwszym kroku zawiera się wszystko. Pytanie, szukanie, pójście i wybranie. Pierwszy krok to początek i koniec zarazem. Praca i nagroda. Niepewność i radość. Oczekiwanie i spełnienie. Pierwszy krok jest początkiem każdego kolejnego kroku, z których każdy jest pierwszym. Dlatego każdy krok może być zmianą kierunku, dlatego każdy jest poprzedzony chwilą milczącej wolności wyboru drogi. Każda chwila jest nowym początkiem, nową szansą, nową okazją do zmiany. Tylko otwórz oczy. Pierwszy krok w stronę Chrystusa, będzie z każdym kolejnym w Niego obfitować. Wybierz Chrystusa. Postaw pierwszy krok. Pierwszy i ostatni zarazem. Krok w wieczność...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7753514377412722829?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7753514377412722829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7753514377412722829&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7753514377412722829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7753514377412722829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/05/pierwszy-krok.html' title='Pierwszy krok.'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-1828653169436847155</id><published>2009-04-30T22:38:00.005+02:00</published><updated>2009-05-01T00:16:12.960+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Ucieczka od pragnienia</title><content type='html'>Człowiek nieustannie narzeka na tempo, w którym wciąż pędzi otaczający go świat. Ludzie uganiają się za czymś, w czym pokładają nadzieję na samozadowolenie. Niektórzy są już tak skrzywieni, że sam ten nieustanny bieg zdaje się przynosić im jakiś rodzaj samospełnienia. Jednak większość, na całe szczęście, inaczej. Szuka spokoju, szuka chwili ciszy, chwili odpocznienia. Tak, już sam dźwięk słowa 'cisza' napełnia człowieka pragnieniem doświadczenia jej. Człowiek nie tylko pragnie, ale i potrzebuje ciszy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się dzieje gdy Człowiek zaczyna w ową ciszę wchodzić ? Rzecz niesłychanie ciekawa. Zaczyna uciekać. Czegoś się boi, czegoś się lęka, coś wydaje mu się w niej niewystarczające, niepewne, niebezpieczne... Człowiek boi się doświadczenia tego, że wraz ze światem płynie tak naprawdę pod prąd otaczającej go rzeczywistości, która jest najczystszą Prawdą. Boi się doświadczenia fałszu, w którym tkwi. Płynie zatem wraz z nurtem świata i - co więcej - chce nadal z nim płynąć, bo tak łatwiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bój się ciszy. Ona pozwala Ci tylko spojrzeć w oczy samemu sobie i całemu światu. Ona wyzwala. Ona zgrywa nas z rytmem wszechobecnej Prawdy. &lt;br /&gt;Wejdź w ciszę, a poznasz siebie. Pamiętaj, tylko śmieci płyną z prądem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatrzymaj się. Bądź. Oddychaj modlitwą Człowieka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-1828653169436847155?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/1828653169436847155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=1828653169436847155&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1828653169436847155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1828653169436847155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/04/ucieczka-od-pragnienia.html' title='Ucieczka od pragnienia'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-5840812757462342368</id><published>2009-04-27T17:17:00.005+02:00</published><updated>2009-06-19T11:55:57.298+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik mój'/><title type='text'>Działanie ukryte</title><content type='html'>Gdybyśmy tylko mogli zobaczyć niemal bezpośredni związek między naszymi modlitwami, a najdrobniejszymi, najbardziej subtelnymi pragnieniami, 'olśnieniami' czy przeczuciem rodzącym się w Innym Człowieku, wiara w Boga stałaby się dla nas nudną koniecznością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...bo wszystko łączy się w jeden sens...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-5840812757462342368?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/5840812757462342368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=5840812757462342368&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/5840812757462342368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/5840812757462342368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/04/dziaanie-ukryte.html' title='Działanie ukryte'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-670602510991356268</id><published>2009-04-26T19:18:00.003+02:00</published><updated>2009-04-26T19:27:14.204+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Skala Chrystusowa</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Człowieka nie mierzy się miarą prawa.&lt;br /&gt;Człowieka nie mierzy się miarą idei.&lt;br /&gt;Człowieka nie mierzy się miarą człowieka,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  jego oczekiwań, niespełnionych marzeń,&lt;br /&gt;  hamujących lęków, bolesnych pomyłek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Człowieka mierzy się miarą Chrystusa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  Paradoksalnie, choć to Najwyższy Wzór,&lt;br /&gt;  Ideał prawdziwego człowieczeństwa,&lt;br /&gt;  skala Chrystusowa daje wolność:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wolność od idealnego obrazu samego siebie,&lt;br /&gt;który zabija wszelką świętą spontaniczność&lt;br /&gt;pójścia za Bożym Głosem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-670602510991356268?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/670602510991356268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=670602510991356268&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/670602510991356268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/670602510991356268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/04/skala-chrystusowa.html' title='Skala Chrystusowa'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7388566127057691889</id><published>2009-04-26T15:33:00.005+02:00</published><updated>2009-04-26T16:18:54.573+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W szkole Tischnera'/><title type='text'>Wystajesz</title><content type='html'>Miałem przygotowany długi tekst na temat zamknięcia się człowieka w pułapce smutku. Przypomniałem sobie: prawdziwy sens ginie zatopiony we wzburzonym morzu słów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smutek jest światem urojonym. W smutku prawdziwe życie jest nieobecne. Obecna jest tylko zgniła, parszywa, najbardziej szara, zła część świata. Radość, poprzez nadzieję zasadza się na godności osoby ludzkiej. Chcę tutaj powiedzieć: Człowiek wystaje ponad świat. Jego godność jest zbyt wielka, aby mógł go ogarnąć zepsuty, smutny, bezsensowny świat. Duch ludzki jest "za wysoki". Wystaje gdzieś poza doczesność sięgając w sferę sacrum. Smutek nie może ogarnąć człowieka w całości. Jednak człowiek może skulić się i poddać całego siebie smutkowi, rozpaczy, beznadziei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak spojrzeć w oczy radości ? To bardzo proste:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wyprostuj się.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7388566127057691889?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7388566127057691889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7388566127057691889&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7388566127057691889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7388566127057691889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/04/wystajesz.html' title='Wystajesz'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7454264541668026513</id><published>2009-04-23T10:46:00.004+02:00</published><updated>2009-04-23T10:55:17.026+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>Hymn o Chrystusie</title><content type='html'>Gdybym kochał &lt;br /&gt;w sercu lęk chowając,&lt;br /&gt;Chrystus mój byłby fałszem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chrystus nie przegrywa,&lt;br /&gt;nie znosi nieprawdy,&lt;br /&gt;nie boi się potwarzy,&lt;br /&gt;nie trwoży się o jutro.&lt;br /&gt;Chrystus odważny jest,&lt;br /&gt;radykalny jest,&lt;br /&gt;pełen nadziei&lt;br /&gt;Wojownik Miłości.&lt;br /&gt;Nie zbroi się do wojny,&lt;br /&gt;lecz współgra z pokojem.&lt;br /&gt;Chrystus jeden jest,&lt;br /&gt;szczery jest,&lt;br /&gt;otwarty jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś przyjdzie czas&lt;br /&gt;i lęku już nie będzie&lt;br /&gt;i strachu nie będzie&lt;br /&gt;i trwoga się skończy.&lt;br /&gt;Chrystus pokona lęk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaprawdę - &lt;br /&gt;już dziś&lt;br /&gt;już dziś !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chrystus mój.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7454264541668026513?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7454264541668026513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7454264541668026513&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7454264541668026513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7454264541668026513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/04/hymn-o-chrystusie.html' title='Hymn o Chrystusie'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-6665183349543654020</id><published>2009-04-23T10:26:00.002+02:00</published><updated>2009-04-23T10:46:11.217+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Ludzie fetyszu</title><content type='html'>Słowa, które mnie poruszają, obok innych przechodzą zupełnie obojętnie, podobnie jak skrawek codziennej, szarej gazety. Jesteśmy społeczeństwem fetyszu. Chciałbym powiedzieć: jesteście. Ale nie mogę. Jestem, pomimo głęboko zakorzenionej we mnie świadomości własnej inności, jestem jednym z was. Fetyszyści. Egoiści biegnący za sensem, który jest inny niż wam się wydaje. Inny niż mnie się wydaje. Jesteśmy biegaczami permanentnie pozostającymi w zastygłym dawno bezruchu. Pełni marzeń, wyobrażeń żebracy nadziei. Oglądamy świat przez zamknięte okna. Schowani. Zamknięci. Zlęknieni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-6665183349543654020?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/6665183349543654020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=6665183349543654020&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6665183349543654020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6665183349543654020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/04/ludzie-fetyszu.html' title='Ludzie fetyszu'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7182967521148653413</id><published>2009-04-11T23:12:00.001+02:00</published><updated>2009-04-11T23:14:54.384+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Zmartwychwstał</title><content type='html'>Zmartwychwstał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo, że świat gdzieś z boku.&lt;br /&gt;Zmartwychwstał.&lt;br /&gt;Zbawił nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmartwychwstał,&lt;br /&gt;ale wy i tak w to nie wierzycie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7182967521148653413?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7182967521148653413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7182967521148653413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7182967521148653413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7182967521148653413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/04/zmartwychwsta.html' title='Zmartwychwstał'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-1720869751851772800</id><published>2009-04-08T22:40:00.007+02:00</published><updated>2009-04-08T23:19:30.515+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>Via Dolorosa</title><content type='html'>Via Dolorosa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy Via Dolorosa wiedzie przez dawne centrum Jerozolimy. W ogóle nie wiem jak wyglądało tamto centrum. Nigdy tam nie byłem, nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem jednak, że broczący krwią Jezus z krzyżem na ramieniu nieustannie i choć pokornie to całkiem bezkompromisowo pragnie przeciskać się przez centrum ludzkiego, mojego serca. Co gorsza wielce nonkonformistycznie nie zatrzymuje się wcale na czerwonym świetle wstydu i lęku przed reakcją tłumu. Permanentnie nie przechodzi przez przejścia dla pieszych pragnąc złamać wszelkie schematy mojego działania. Rozregulowuje cały, skrzętnie zaprogramowany, dobrze działający mechanizm mojego funkcjonowania w tym świecie, bo przecież ludzie mnie lubią, czuje się wolny i - powiedzmy - dobrze czuję się w swojej własnej skórze. Wszystko jest ok. A On, mimo wszystko, przełazi mi znowu przez sam środek mojego serca. Może gdyby przeszedł się gdzieś po rogatkach, najlepiej jakąś leśną ścieżką albo - w ostateczności - poboczem, nic by się wielkiego nie stało. Odbębnilibyśmy naszą świąteczną tradycję Wielkiego Piątku, po czym rozeszlibyśmy się w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. I wszystko - na szczęście - zostałoby jak dawniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie. Jezus przechodzi przez centrum serca. Czasem wydaje mi się nawet, że zamiast krzyża na swoim ramieniu niesie mnie samego. Zakrwawiony Skazaniec niesie mnie na swoim ramieniu przez centrum miasta. Czasem przechodzi - jakby na złość - pod oknami moich najlepszych kolegów, przed którymi gram rolę fajnego kolesia, który wiarę w Jezusa ma schowaną gdzieś głęboko w kieszeni. Wyglądają przez okna. Znajomi, koledzy, sąsiedzi, piękne dziewczyny i niechlujni menele. Wszyscy mnie widzą na Jego ramieniu. Na ramieniu kogoś, kogo skazali na śmierć. Na ramieniu kogoś, kto z zakrwawionym ciałem odzianym w poszarpane łachmany jest wzorem poniżenia, odrzucenia, a nawet obciachu. Patrzą na Niego, jakby chcieli powiedzieć: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Trzeba było się wychylać ?! Nie lepiej było zostawić w spokoju faryzeuszów i wyznawać swoją wiarę w cichości własnego serca ? Wiara jest przecież sprawą prywatną !"&lt;/span&gt; Prowadzą gdzieś poza miasto. I - wydaje się - mają słuszność. On nie jest jednym z nich. On do nich nie pasuje, bo kto w dzisiejszych czasach gada o nadstawianiu drugiego policzka albo miłości nieprzyjaciół ?! Nie pasuje. Jak puzzel z innego zestawu psuje całą, piękną kompozycję. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nie top naszych świń, nie burz naszej świątyni. My czujemy się dobrze. Odejdź.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus przechodzi przez centrum serca człowieka. Gdzie jest Twoja Via Dolorosa ? Na pewno nie tam, gdzie chciałbyś, żeby była. Jest zupełnie gdzie indziej. Zapewne tam, gdzie najbardziej nie chciałbyś, żeby była. Tam gdzie najbardziej boli. Tam gdzie najwięcej cierpienia z powodu wstydu, wyśmiewania, wytykania palcem. Zapewne tam. Jezus wyznaczył Ci tą drogę swoją krwią, której krople z każdym krokiem ściekały na ziemię wprost z Jego ran. Ta krew nie wyjaławia, wręcz przeciwnie - użyźnia glebę Twojego serca. Dzięki temu będziesz lepszy. Via Dolorosa to ścieżka do centrum swojego serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus przechodzi przez centrum serca człowieka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-1720869751851772800?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/1720869751851772800/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=1720869751851772800&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1720869751851772800'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/1720869751851772800'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/04/via-dolorosa.html' title='Via Dolorosa'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-5092618831575553274</id><published>2009-04-05T20:12:00.003+02:00</published><updated>2009-04-05T20:17:34.137+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Świetlicki's</title><content type='html'>Świetlickiemu wierszem na podstawie Świetlickiego rzucam prosto w  twarz, tak o:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś przyjdziesz do kościoła,&lt;br /&gt;wejdziesz, staniesz albo usiądziesz,&lt;br /&gt;a następny Kościół stanie&lt;br /&gt;przed Tobą następny Kościół&lt;br /&gt;i zobaczysz, że za ołtarzem,&lt;br /&gt;za ołtarzem jego twarzy&lt;br /&gt;są drzwi&lt;br /&gt;są na pewno&lt;br /&gt;są.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-5092618831575553274?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/5092618831575553274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=5092618831575553274&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/5092618831575553274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/5092618831575553274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/04/swietlickis.html' title='Świetlicki&apos;s'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-382446842697778546</id><published>2009-03-31T22:19:00.002+02:00</published><updated>2009-03-31T22:23:05.698+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Cegła</title><content type='html'>Siadam.&lt;br /&gt;Ta księga w moich dłoniach&lt;br /&gt;zdaje mi się być nieustannie&lt;br /&gt;ciepłą cegłą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klękam.&lt;br /&gt;Szadrak, Meszak i Abed-Nego chodzą &lt;br /&gt;pośrodku rozpalonego pieca,&lt;br /&gt;a ja pomiędzy nimi klęczę&lt;br /&gt;trzymając w ręku cegłę&lt;br /&gt;mojego życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstaję.&lt;br /&gt;Biblią jest Prawda.&lt;br /&gt;W Biblii pożoga.&lt;br /&gt;Biblia jest drogą&lt;br /&gt;od słowa do Boga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-382446842697778546?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/382446842697778546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=382446842697778546&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/382446842697778546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/382446842697778546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/03/cega.html' title='Cegła'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-6474538872123620732</id><published>2009-03-23T16:45:00.002+01:00</published><updated>2009-03-23T16:58:30.691+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Redukcja do Prawdy</title><content type='html'>Setki myśli, wizji, teorii, obrazów i pięknych zdań. Najpiękniejsze zdania o Bogu rozmiękczają serce i sprawiają, że myśl unosi się ku Temu, o Którym mówią. Każdy z nas ma w głowie swój obraz Boga. Mój Bóg nie jest Twoim Bogiem, choć to ten sam Bóg. Mylimy się, choć jesteśmy tak wykształceni i inteligentni. Nie wiemy, choć wydaje się, że wiemy tak wiele. Żyjemy w wielkiej iluzji, bo najtrudniej nam zrozumieć, że nie rozumiemy, choć wszystko wydaje się być jasne. Skostniali i brudni. Potrzebujemy oczyszczenia. Mój obraz Ojca potrzebuje oczyszczenia, okrojenia, redukcji do Prawdy. Inaczej wraz z nim pójdę na dno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepiej byłoby zapomnieć wszystko, co wiemy o Bogu i zacząć poznawać Go od nowa. Rozpocząć od tego, że Jest; że Jest Dobry. I na tym poprzestać. Poprzestać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święty Tomaszu z Akwinu, módl się za nami !&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-6474538872123620732?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/6474538872123620732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=6474538872123620732&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6474538872123620732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6474538872123620732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/03/redukcja-do-prawdy.html' title='Redukcja do Prawdy'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-914165839415826648</id><published>2009-01-28T22:27:00.003+01:00</published><updated>2009-01-28T23:18:41.789+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Pragnienie</title><content type='html'>Ten, kto mnoży własne pragnienia jest albo nieświadom tego co robi, albo jest zwyczajnym masochistą, albo też kretynem z masą dobrej woli w stosunku do samego siebie. Nikt poważnie myślący o "byciu sobą", życiu w zgodzie z "prawdą" nie pozwala narodzić się temu, co prędzej czy później dla własnego dobra będzie musiał zabić. Doczesne pragnienia są klapkami, jakie człowiek zakłada na oczy. Nie widzi nic poza tym, co one pozwalają mu widzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pragnienia ograniczają wolność. Istnieją wyjątki, jeśli nie wiesz jakie, nie próbuj nawet ich szukać. Zginiesz uduszony przez własną pożądliwość... Szybsze od spełnienia jest ostrze gilotyny, które boleśnie ucina łeb nadziei. Samobójcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bądź sobą - rób swoje i nie oczekuj efektów, nie zależą i nie należą one do Ciebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-914165839415826648?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/914165839415826648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=914165839415826648&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/914165839415826648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/914165839415826648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/01/pragnienie.html' title='Pragnienie'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-6983541246431688683</id><published>2009-01-21T17:57:00.003+01:00</published><updated>2009-01-21T18:10:58.065+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Wolni od wszechmocy</title><content type='html'>Wziąłem się za porządki. W &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Tryptyku Rzymskim"&lt;/span&gt; znalazłem kartkę zabrudzoną moim pismem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zniewolony&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widziałem Głos -&lt;br /&gt;oto rajski Eden,&lt;br /&gt;błogosławiona praziemia.&lt;br /&gt;Praludzie uwikłani&lt;br /&gt;w wolność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko On -&lt;br /&gt;boleśnie przybity&lt;br /&gt;do swej wiecznej&lt;br /&gt;natury. &lt;br /&gt;Niezmienny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On, zniewolony swą Miłością&lt;br /&gt;daje Ci wolność.&lt;br /&gt;Zniewolenie daje wolność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwiąż sobie ręce &lt;br /&gt;różańcem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20 VIII 2008&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poetycka wizja. Czy prawdziwa ? Nie wiem. Dziś, 21 stycznia AD 2009, stwierdzam, że Bóg jest wolny. Wtedy zresztą też tak uważałem. Stwierdzenie to samo, a wnioski inne. Tyle, aż tyle zależy od interpretacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bij, dopóki nie jesteś pewien, że dobrze rozumiesz; że masz prawo; że powinieneś.&lt;br /&gt;Nigdy nie będziesz pewien.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Nie bij.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-6983541246431688683?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/6983541246431688683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=6983541246431688683&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6983541246431688683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6983541246431688683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/01/wziem-si-za-porzdki.html' title='Wolni od wszechmocy'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-8439247243281779408</id><published>2009-01-16T16:39:00.003+01:00</published><updated>2009-01-16T17:49:30.713+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Dysonas, losowość i jazda po bandzie</title><content type='html'>Uprzejmy Komentator mojego poprzedniego wpisu dołączył do polemiki na temat J 10,10 (&lt;a href="http://philo4me.blogspot.com/2009/01/wieczno-w-doczesnoci-doczesno-w.html"&gt;link&lt;/a&gt;). Bardzo mi miło. Zadaje on (wprawdzie nie wprost) kilka pytań, wskazuje wątpliwości i kilka ciekawych teorii. Mam nadzieję na owocną dyskusję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już na początku zaczynam od umotywowania dysonansu (choć to złe określenie, ponieważ z góry skazuje na porażkę moje wysiłki motywowania własnego poglądu, jednakowoż dla jasności będę go używać, aby zanadto nie zaciemniać obrazu rozmowy) istniejącego między doczesnością, a wiecznością. Podejrzewam jednak, iż precyzyjna, całościowa argumentacja tegoż, byłaby o wiele bardziej skomplikowana niż sama kwestia, która wydaje mi się nader prosta. Chodzi bowiem o naturę człowieka, która w doczesności jest skażona, niedoskonała. Moim zdaniem niemożliwym jest w życiu ziemskim tak ścisłe zjednoczenie duszy człowieka z Bogiem, jakie ma miejsce w Niebie (w życiu wiecznym). Oczywiście definicja "wieczności" nie dopuszcza określenia jej początku i końca. Trzeba mi zatem doprecyzować: mówiąc "życie wieczne" mam na myśli stan w jakim dusza znajdzie się po śmierci (w szczególności Niebo). Twierdzę zatem, że życie człowieka dzieli się na dwie części: doczesność i wieczność, do której wchodzimy przez Krzyż i Zmartwychwstanie Chrystusa. Niewystarczająco dobrze rozumiem natomiast na jakiej podstawie szanowny Autor wiąże ów dysonans z biernością. Nie widzę jasnego związku między tymi kwestiami, a jeśli nawet, to podana zależność działa w trochę inną stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor pisze również: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Zgadzam się z tezą, że Bóg nic nie musi, i że wszelkie dobro jakiego doświadczamy jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;często&lt;/span&gt; niezasłużoną łaską."&lt;/span&gt; Drogi Autorze, na łaskę nie można zasłużyć dokładnie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nigdy&lt;/span&gt; i takie wydaje mi się być oficjalne stanowisko Kościoła na ten temat. Zasługa ciągnie bowiem za sobą konieczność zapłaty, nagrody za wykonany czyn, a więc i zmusza niejako sprawiedliwego do uiszczenia owej zapłaty. Bóg nic nie musi. Co do losowości - nie wiem jakie motywy kierowały Albertem Einsteinem, gdy wypowiadał to słynne zdanie, ale ja rozumiem je dość jednoznacznie i zgadzam się z jego przesłaniem: "Bóg nie gra w kości". Mój Bóg nie losuje komu dać, a komu nie dać jakiejś łaski. Zresztą to wydaje mi się sprzeczne z Miłością, którą Bóg obdarza każdego z nas, bynajmniej nie losowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jeśli tylko horyzont naszych motywacji i decyzji wychodzi poza naszą śmierć, to jesteśmy cząstką tej obiecanej wieczności. Czy chcemy żyć zgodnie z nauką Kazania na Górze? Jeśli podejmiemy się tego zadania, zasmakujemy wieczności.&lt;/span&gt; Bardzo pięknie powiedziane ! Zasmakujemy jej, ale tylko troszeczkę, na miarę tego, ile w naszej doczesnej niedoskonałości, grzeszności, skłonności do złego jesteśmy w stanie przyjąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnim akapicie swojego wpisu Autor wkracza na dość niebezpieczne tereny całkowitej improwizacji. Niestety, moim zdaniem poszedł on o kilka kroków za daleko. Pierwsza część jest o tyle nierozstrzygalna, o ile zależy wyłącznie od światopoglądu. Ja skwituję to prostym zdaniem Dostojewskiego: "Jeśli Boga nie ma, to wszystko wolno". Nie ma dobra i zła, nie ma wartości. Nawet horacjańskie "non omnis moriar" wydaje mi się bezwartościowe. Wszelka wartość dokładnie każdego aspektu życia człowieka i jego samego spoczywa w Bogu, wyłącznie w Bogu.&lt;br /&gt;W zakończeniu Autor pisze: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Pozostaniemy częścią tego świata. To my tworzymy go i zbawiamy, bo Bóg nie ukończył stworzenia i mnie (wolnego człowieka) do tego potrzebuje. Bo ja i Ty jesteśmy potrzebni, aby wielkie dzieło zbawienia, które Chrystus rozpoczął na Krzyżu doprowadzić do końca."&lt;/span&gt; Wydaje mi się, że przecena ludzkich możliwości poszła o daleko za daleko, niestety. Świat został zbawiony przez Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa i to jest fakt - na szczęście - dokonany. O ile kolejne zdania, bezpośrednie zwroty do czytelnika są bardzo piękne, a wręcz wzruszające to nie umniejsza błędu, które zawierają. Powiem jednoznacznie i wprost: "Bóg nie potrzebuje". Potrzeba zdradza jakiś głód, niedostatek, często jakąś niemoc w osiągnięciu tego, co chcemy osiągnąć. Powtórzę raz jeszcze: "Bóg nie potrzebuje". Potrzebuje człowiek. Potrzebuje Dobrego Pasterza, który zaprowadziłby go do  życia w obfitości. I prowadzi...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-8439247243281779408?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/8439247243281779408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=8439247243281779408&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8439247243281779408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/8439247243281779408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/01/dysonas-losowo-i-jazda-po-bandzie.html' title='Dysonas, losowość i jazda po bandzie'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-6923543017507780615</id><published>2009-01-15T18:57:00.005+01:00</published><updated>2009-01-15T21:03:56.273+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>Życie w obfitości</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.&lt;/span&gt;" J 10,7-10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Jezus mówi: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"aby [owce] miały &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;życie&lt;/span&gt;"&lt;/span&gt; O jakie "życie" tutaj chodzi ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakąś (i tylko "jakąś") interpretację przedstawia nam książeczka prezentująca "Cztery prawa życia duchowego". Cóż w niej znajdujemy ? &lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"BOŻY PLAN&lt;br /&gt;Chrystus Pan mówi: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości"&lt;/span&gt; (Chodzi tu o życie mające pełną wartość i cel) (Jan 10,10). Dlaczego jednak większość ludzi nie posiada życia w obfitości?"&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Powtórzmy: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Chodzi tu o życie mające pełną wartość i cel"&lt;/span&gt;. "Wartość" i "cel". Te określenia w podanych kontekście są dla mnie wystarczająco enigmatyczne, żeby w próbie "nie czepiania się" przejść nad nimi do porządku dziennego, tak jak dotąd to czyniłem. Nie chcę nikogo krytykować, rozumiem motywację autorów. Chcieli oni zapewne stworzyć małe, podręczne narzędzie przydatne przy ewangelizacji. Jednak nie jest ono samowystarczalne, wymaga dość długich chwil prostowania, uściślania, dopowiadania tego, co w nim zawarte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróćmy jednak do kwestii zasadniczej: w podanym fragmencie mowa jest o życiu doczesnym czy życiu wiecznym ? Aby po podaniu jakiejkolwiek odpowiedzi nie być uznanym za gołosłownego, przytoczę jeszcze jeden fragment. Oto słowa zaczerpnięte z Pierwszego Listu św.Jana Apostoła (zwracam uwagę na Autora) : &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"[To wam oznajmiamy], co było od początku,&lt;br /&gt;cośmy usłyszeli o Słowie życia,&lt;br /&gt;co ujrzeliśmy własnymi oczami,&lt;br /&gt;na co patrzyliśmy&lt;br /&gt;i czego dotykały nasze ręce -&lt;br /&gt;bo życie objawiło się." 1J 1,1-2&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Trudno mi powiedzieć jaka jest oficjalna interpretacja Kościoła w stosunku do tego fragmentu. Ja zwracam uwagę na ostatni werset: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"życie objawiło się"&lt;/span&gt;. Objawić się może wyłącznie to, co dotąd pozostaje zakryte. Życie doczesne jest powszechnie znane od pierwszego dnia życia człowieka na Ziemi, a więc - w świetle poprzedniego stwierdzenia - objawić się nie mogło. Objawiło się życie, które dotąd było zakryte, życie wieczne w jedności z Chrystusem. Rozumiem to jako wyraz nadziei na życie wieczne w Bogu płynącej ze Zmartwychwstania Chrystusa. Wróćmy jeszcze na chwilę do Ewangelii wg św. Jana: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ja przyszedłem po to&lt;/span&gt;, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości."&lt;/span&gt; Jezus wg mojej wiedzy przyszedł na świat po to, aby nas zbawić, aby dać nam życie wieczne. Nie wiem, czy były jakieś pomniejsze cele Jego ziemskiej misji. Jednak nawet gdyby takie były, w porównaniu do celu głównego (zbawienia) wydają się one zupełnie marginalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jednak nie może chodzić tutaj o życie doczesne ? Wielu właśnie tak ten fragment interpretuje, czy słusznie ? Moim zdaniem Bóg nie obiecuje człowiekowi szczęścia na Ziemi. Sprecyzujmy: szczęście rozumiem tutaj jako powodzenie, życiowy sukces, zadowolenie, bogactwo, sława etc. Bóg cne obiecuje również stałej pracy, ba! nie obiecuje zdrowia mojego, ani moich bliskich. Nie znaczy to, że Bóg nikomu z nas, współcześnie żyjących w żaden doświadczalny sposób nie pomaga, absolutnie ! Robi to po wielokroć i sam tego doświadczam, jednak nie można jego pomocy traktować jako pewnik, coś w rodzaju "Bóg musi...". Jego pomoc (np. materialna) jest niezasłużoną przeze mnie łaską. Bóg mnie o niej nie zapewnia w sposób pozwalający mi się jej domagać. Zapewnia mi tylko jedno - obecność i Miłość. Bóg jest zawsze przy mnie. Postępując w zgodzie z Jego Słowem, żyje w nieustannej jedności z Nim. To jest moja obfitość w życiu doczesnym i o innej ziemskiej obfitości w moim odczuciu trudno mówić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-6923543017507780615?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/6923543017507780615/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=6923543017507780615&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6923543017507780615'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6923543017507780615'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/01/ycie-w-obfitoci.html' title='Życie w obfitości'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-6721777306331359081</id><published>2009-01-07T21:43:00.002+01:00</published><updated>2009-01-07T21:51:00.431+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Cisza zabija powoli</title><content type='html'>W Imię Ojca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchodzę w ciszę, powoli, subtelnie. Bez zbędnej aktywności, aby nie rozbudzić myśli. Milczę, lecz nie po to by słuchać, lecz po to by "być". Cisza pozwala być, a jednocześnie stawać się tym, Kto we mnie mieszka. Cisza pozwala być. Jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Nie myśl,&lt;br /&gt;czym jesteś.&lt;br /&gt;Nie przywiązuj wagi&lt;br /&gt;czym kiedyś stać się możesz.&lt;br /&gt;Miast tego&lt;br /&gt;Bądź sobą - kim znaczy ?&lt;br /&gt;Bądź Tym, przed kim myśl się korzy,&lt;br /&gt;Kogo nigdy pojąć nie zdołasz." &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Thomas Merton&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytałem u Izajasza:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"W nawróceniu i spokoju &lt;br /&gt;jest wasze ocalenie, &lt;br /&gt;w ciszy i ufności &lt;br /&gt;leży wasza siła" &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Iz 30,15&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być znaczy działać w zgodzie z samym sobą. Znaczy iść za głosem serca, w którym mieszka Bóg:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Pośrodku Ciebie &lt;br /&gt;jestem Ja - Święty"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Oz 11, 9&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ciszy spotykam samego siebie - spotykam Boga, który jest we mnie. Odkrywam Go -  Świętość po Świętości na tyle, na ile daje mi się odkryć. W ciszy spotykam Go i patrzę w Jego Twarz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kończąc moją wędrówkę w głąb ciszy nie jestem już taki jak kiedyś. Nikt bowiem nie może patrzeć w Boskie Oblicze i pozostać przy życiu. Człowiek, zostaje odarty ze wszystkiego co nie jest jego częścią. Cały Twój, z trudem budowany image, wszelkie złudzenia i złe pragnienia zostają unicestwione. Cisza zabija. Powoli, kawałek po kawałku, coraz głębiej wbijając skalpel Prawdy w ludzkie serce. Aby zabić to, co w Tobie nie jest Bogiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cisza zabija. Powoli...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-6721777306331359081?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/6721777306331359081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=6721777306331359081&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6721777306331359081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6721777306331359081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2009/01/cisza-zabija-powoli.html' title='Cisza zabija powoli'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7544105862863672637</id><published>2008-12-19T17:33:00.003+01:00</published><updated>2008-12-20T09:22:11.860+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Atmosfera Świąt</title><content type='html'>Święta idą, Święta ! - krzyczy rozszczerzony tłum niemal świętych Mikołajów. I bądź tu człowieku szczęśliwy ! Święta w swoich siedmiomilowych butach czym prędzej biegną ku nam. A Ty, biegaj, kupuj, sprzątaj ! Bo zabraknie, bo już późno, bo święte „tak trzeba”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie masz choinki ? No to jedz, chłopie w te śniegi i mrozy samochodem jak na saniach, bo drogowcy tradycyjnie zaskoczyli zimę swoim spóźnieniem. Tylko uważaj, ta jest za mała i za gęsta, ta – zbyt duża i nie pachnie (pewnie jakaś chińska podróbka). Stój sobie chłopie, wybieraj swoją leśną  księżniczkę. Weź rękawiczki, szalik, kalesony pod pachę i w drogę temu, komu czas ! A czas Cię goni, bo jeszcze posadzki, okna i dywany; meble, półki i firany – umyć, wytrzeć, wypastować, uszka w garnku zagotować...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musisz przygotować dom na przyjście niezapowiedzianego gościa, którego i tak – jak zeszłego roku – nie wpuścisz za próg (tym razem, dla usprawiedliwienia puść sobie kolędy na cały regulator, co by nie słyszeć pukania, nie słuchać...). Ach, jeszcze farbą z karpia pomaluj mój świat. Na czerwono, a nie na niebiesko ! Wigilia wszak tradycyjną, polską być musi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atmosfera Świąt... i nikt już nie dogrzebie się Boga w sercu człowieka odurzonego wonią błyszczącej choinki zmieszaną z zapachem perfum Pierre'a Cardin, które dostał „na gwiazdkę”...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech takie Święta Pier(zchną), Kurdę !!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7544105862863672637?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7544105862863672637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7544105862863672637&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7544105862863672637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7544105862863672637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2008/12/atmosfera-wit.html' title='Atmosfera Świąt'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7591308627087395327</id><published>2008-12-18T21:34:00.008+01:00</published><updated>2008-12-18T22:28:03.989+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>O godności człowieka</title><content type='html'>"Adwent A.D. 2008 - część druga"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        Fiodor Dostojewski kojarzony jest często z jego słynnym zdaniem : &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Jeśli Boga nie ma, to wszystko wolno”&lt;/span&gt;. Intuicyjnie, na pierwszy rzut oka, to podejście wydaje się absolutnie nie do przyjęcia. Mimo to, postawa ta jest dla mnie jak najbardziej słuszna. Jeśli nie ma Boga, to nie istnieje nic, co miałoby jakąkolwiek wartość. Prawda, Dobro, Piękno, ale też Nadzieja, Miłość etc. byłyby wtedy tylko pięknymi, ale niestety pustymi słowami. Jeśli Boga nie ma, to życie człowieka nie ma sensu; w ogólności – nic wówczas nie ma sensu. Nawet istota ludzka nie ma żadnej wartości, godności, wszak godność człowieka – moim zdaniem – opiera się przede wszystkim na tym, iż nosi on miano „Dziecka Bożego”. Jednak Bóg jest i nie mogę oprzeć się przeczuciu, iż z chwilą nie tylko usprawiedliwienia człowieka przez  Chrystusa, ale również z chwilą Jego Narodzenia, godność istoty ludzkiej znalazła się na o niebo wyższym poziomie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Proponuję w tym roku, po raz kolejny, odcinek z cyklu „przeżyjmy to jeszcze raz”. Przeżyjmy jeszcze raz to oczekiwanie na Mesjasza, który odmieniłby nasz los. Przeżyjmy tę podróż w nieznane, w ciemną noc. Stańmy u progu stajenki, my – godni potępienia grzesznicy z ufnością wpatrujący się w dziecięce oczy nowo narodzonego Jezusa, który na Mesjasza – jak na razie - nie wygląda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sedno zapowiadanej przeze mnie „rewolucji” Bożego Narodzenia obrazuje spirala. Przez wieki świat kłaniał się jedynie temu co silne, bogate, potężne, niepokonane. Za cnotę nie była uważana łagodność, lecz bezwzględność, bezkompromisowość. Spirala kręciła się do zewnątrz – ku temu, co wielkie. Owa spirala w dzień urodzin Jezusa, zmienia diametralnie swój kierunek zaczynając się kręcić do środka – ku temu co małe, pokorne, posłuszne, bezbronne. Środek tej spirali stanowi Dzieciątko Jezus. Bezdomne, ubogie Dziecię jest teraz centrum, nie tylko całego wszechświata (to zupełnie odległa dla człowieka perspektywa), lecz i ludzkiej świadomości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Wróćmy na chwilę do źródła. Pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju odpowiedzą na nasze pytania o człowieczeństwo. Zwróćmy dziś szczególną uwagę na dziewiąty werset trzeciego rozdziału Księgi Rodzaju. Zawarte jest w nim pytanie: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Gdzie jesteś ?”&lt;/span&gt;, które Bóg kieruje do Adama. Dla mnie to pytanie jest iście dramatyczne. Bóg pyta: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Adamie, Gdzie jesteś ? Gdzie jest ten człowiek, którego stworzyłem ?! Istota piękna, stworzona na Mój obraz i podobieństwo Moje. Gdzie jesteś, człowieku ?!&lt;/span&gt; Człowiek w chwili grzechu neguje w jakimś sensie własne człowieczeństwo. Pierwsi ludzie, tak jak i my, współcześni, próbowali poprawić, ulepszyć to, kim byli. Napisano bowiem: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„(...) tak jak Bóg (...)”&lt;/span&gt;. Grzech człowieka jest wyrazem chęci bycia takim, jak Bóg. Każdy z nas grzeszy. Również Ty, z każdym grzechem, stajesz się coraz mniej podobny do tego pięknego, świętego człowieka, którym stworzył Cię Bóg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Dziś Bóg pyta Cię - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Gdzie jesteś ?” Gdzie zgubiłeś swą łagodność, pokorę, miłosierdzie ? Gdzie schowałeś, pod jaką maską ukryłeś swą świętość ? Człowieku, gdzie jesteś ?!!!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7591308627087395327?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7591308627087395327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7591308627087395327&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7591308627087395327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7591308627087395327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2008/12/o-godnoci-czowieka.html' title='O godności człowieka'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7425696463179703364</id><published>2008-12-08T17:58:00.005+01:00</published><updated>2008-12-08T20:02:01.831+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>Pisać o rewolucji</title><content type='html'>"Adwent A.D. 2008 - część pierwsza (i pół)"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję, iż kilka dni po opublikowaniu wpisu pt."Szkic idei centryzmu" zdałem sobie sprawę z jakże odważnego określenia, jakiego pozwoliłem sobie użyć - określenia „rewolucja”. Cóż bowiem rewolucyjnego można powiedzieć o tak fundamentalnym dla Chrześcijaństwa Święcie, jakim jest Boże Narodzenie ? Czy przez minionych dwadzieścia długich jak układ oddechowy węża boa wieków nie powiedziano o Jego istocie wszystkiego, co ważne ? Cóż ja, taki ja, mogę powiedzieć na temat istoty tych Świąt ? Czy to, co napiszę, będzie dla kogokolwiek rewolucyjne ? Nie znam odpowiedzi na te pytania. Wiem natomiast, że to, co napiszę może dla Ciebie rewolucją nie być. Być może moje teksty nie są i nie będą dla Ciebie czymś poruszającym, opiniotwórczym, ciekawym, czy – jak głosi tytuł tego bloga – zadziwiającym. Odpowiedzi na pytanie o rewolucję tych Świąt, o jej najbardziej podstawowy, zasadniczy sens szukać trzeba nie w czyichkolwiek rozważaniach, lecz w Słowie Bożym. Bóg w Księdze Izajasza mówi nam o rewolucji, która powinna mieć miejsce w czasie tych Świąt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni,&lt;br /&gt;wyrównajcie na pustkowiu&lt;br /&gt;gościniec naszemu Bogu!&lt;br /&gt;Niech się podniosą wszystkie doliny,&lt;br /&gt;a wszystkie góry i wzgórza obniżą;&lt;br /&gt;równiną niechaj się staną urwiska,&lt;br /&gt;a strome zbocza niziną gładką. &lt;br /&gt;Iz 40, 3-4&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyż ten fragment nie mówi nam w najdobitniejszy z możliwych sposobów o rewolucji Świąt ?! Wydaje się, że winniśmy tutaj w pewnym konkretnym celu przypomnieć słowa Jezusa o przebaczeniu. Mówiąc o tym, iż należy przebaczać, Jezus używa liczby siedemdziesiąt siedem. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Siedemdziesiąt siedem razy”&lt;/span&gt;, znaczy tam tyle co „zawsze”. Czy w przypadku słów proroka Izajasza nie powinniśmy szukać pewnych podobieństw ? Mianowicie – czy budowa drogi na pustyni, wyrównywanie gościńca, podniesienie dolin i obniżenie wzgórz nie oznacza – nie wchodząc w szczegóły - rewolucji polegającej na zmianie (lub odnowie) dokładnie wszystkiego ? Czy nie chodzi tutaj o totalną zmianę naszego myślenia ? Wreszcie – czy Bóg nie pragnie swoistego przewrócenia  całej, stworzonego przez Ciebie ideologicznego kokonu (gwarantu "bezpieczeństwa") na drugą stronę ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słyszę często dość ciekawe słowa – „w czasie Bożego Narodzenia ważne jest, aby Bóg narodził się również w Twoim sercu”. Tak, uważam te słowa za wyjątkowo trafne. Święta Bożego Narodzenia to czas zmiany sposobu myślenia i postępowania ze względu na Osobę Jezusa Chrystusa. W świetle tego zaprosić rodzącego się Jezusa do swego serca, znaczy: pozwolić Mu, aby przewrócił całego Ciebie, jak poszewkę - na drugą stronę. Może początkowo będziesz się czuć dziwacznie, nieswojo, może poczujesz się inny, ale – pomyśl – czy naprawdę chcesz, tak jak wielu otaczających Cię ludzi, chodzić w sobie ubranym na lewą stronę... ?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7425696463179703364?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7425696463179703364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7425696463179703364&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7425696463179703364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7425696463179703364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2008/12/przyznaj-i-kilka-dni-po-opublikowaniu.html' title='Pisać o rewolucji'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7269748089638880243</id><published>2008-12-06T21:13:00.008+01:00</published><updated>2008-12-06T22:47:57.174+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>Objawienie</title><content type='html'>"Adwent A.D. 2008 - część pierwsza"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napełniająca paraliżującym lękiem świadomość własnej marności towarzyszyła niegdyś człowiekowi. Bał się on spojrzeć na drugą stronę przerażającej przepaści. Po drugiej stronie stał Bóg, w którym zapewne przytłaczająca większość ludzi widziała przede wszystkim potężną siłę czyhającą, aby zburzyć, zniszczyć, zabić... Czy współczesnym nie pozostało coś z tamtego widzenia ? Widzenie. Czy to słowo nie wskazuje nam pewnego kierunku, w którym powinniśmy iść  w naszych rozważaniach ? Czy człowiek nie wierzy tylko w istnienie tego, co jest w stanie zobaczyć swym ukrytym wzrokiem, oczyma wyobraźni ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko Bóg może tę przepaść przekroczyć. Człowiek nie jest w stanie cofnąć swojego zła. Możesz mnie zranić, uderzyć, oczernić mnie, rzucić obelgą, lecz nie będziesz móc tej obelgi cofnąć. Możesz wystąpić przeciw Bożemu Prawu zrywając to jabłko, lecz wiedz, że już nigdy nie będzie tak jak przedtem. Czy Adam i Ewa o tym wiedzieli ? Czy wiedział o tym rozpustny lud Sodomy ? Czy Ty o tym wiesz ? To Ty jesteś autorem zniewagi wobec Boskiego Oblicza, która pogłębia i rozszerza ową przepaść...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg tę przepaść przekracza. To słowa kluczowe: „Bóg przekracza”. Przekracza ludzką słabość, niedoskonałość, grzech. Mógłby ktoś powiedzieć: „Bóg jest ponad” słabością, niedoskonałością, grzechem. Jednak czy tajemnica Objawienia nie chce nam powiedzieć przez krzyk Boga rodzącego się w ludzkim ciele, iż chce On w naszej wzajemnej relacji być na równi z nami ? Czy Bóg nie po to przybrał postać człowieka, aby ukazać nam nie tylko to, że jesteśmy do Niego podobni, ale i to, że On – Wielki, Wszechpotężny, Dobry Bóg jest w pewnym sensie podobny do nas ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż za paradoks – na zło odpowiedzieć dobrem, na nieposłuszeństwo – miłosierdziem. Bóg przekracza przepaść zła w sposób najpiękniejszy z możliwych - poprzez Objawienie. Syn Boży przychodzi na świat jako dziecko, uosobienie bezbronności – jak owca posłana między wilki. Bóg objawia się człowiekowi. W Objawieniu najpełniej wyraża się tajemnica „powierzenia”. Bóg objawia się, ale i powierza się człowiekowi. Człowiekowi, który przeciw Niemu wystąpił, który oddaje cześć obcym bożkom, umiłował nieczystość i zdradę. Bóg powierza się człowiekowi, który zabija nienarodzone dzieci i współżyje z osobą tej samej płci; człowiekowi, który o modlitwie zapomniał dzień po Pierwszej Komunii Świętej, a Prawdy Pisma Świętego włożył między sympatyczne i „fajne” baśnie braci Grimm i Hansa Andersena. Bóg powierza się człowiekowi, który obraz wiary buduje na podstawie jakże umiejętnie i podle wyeksponowanych wyjątków słabości ludzi tworzących Kościół. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Objawienie jest odkryciem tego, co wcześniej pozostawało zakryte. To, co było tajemnicą, teraz staje się jawne, ukazuje swą naturę w przestrzeni Prawdy, którą zdolne jest poznać ludzkie oko. Objawienie jednak jest dopiero pierwszym krokiem, zatrzymuje się ono na poziomie istnienia. Za objawieniem idzie powierzenie. Ono mówi: „Oddaje się Tobie. Oddaję Ci swe tajemnice, odkrywam przed Tobą swoje wnętrze. Dzięki temu, iż ja się Tobie powierzyłem możesz poznać mnie dogłębnie, od wewnątrz". Powierzenie jako dziecko zaufania jest początkiem przyjaźni – więzi między osobami. Przyjaźń jest wzajemnym powierzeniem siebie przez dwie osoby.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg pragnie przyjaźni z człowiekiem. On czeka na wzajemność. Jezus będąc Twoim przyjacielem czeka na to, abyś również Ty powierzył Mu całego siebie stając się Jego przyjacielem. Bóg powierza się każdemu z nas w nadziei, iż nie odtrącisz Jego bezbronnej, dziecięcej Miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygarnij bezdomnego Boga...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7269748089638880243?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7269748089638880243/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7269748089638880243&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7269748089638880243'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7269748089638880243'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2008/12/objawienie.html' title='Objawienie'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-4420924841156678160</id><published>2008-11-29T21:50:00.003+01:00</published><updated>2008-11-29T22:15:00.438+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>Szkic idei centryzmu</title><content type='html'>"Adwent A.D. 2008 - Prolog"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie człowieka wydaje się być bardziej lub mniej dostrzegalnym wyrazem jakiegoś centryzmu. Istnieje zazwyczaj (lub nawet zawsze) ktoś lub coś, co stanowi centrum, wokół którego kręci się jego cała egzystencja. Innymi słowy: wszelka ludzka aktywność, wszelka twórczość i treść wyznawanych poglądów tworzą spiralę, której środkiem jest konkretny punkt. Dla przykładu - centrum myśli wszelkiej maści racjonalistów stanowi rozum, albo raczej wiara w jego wielkie możliwości. Dla poety z kolei, centrum twórczości stanowić może temat śmierci. Jednak oba podane przykłady nie wyczerpują w żaden sposób kwestii, o którą chodzi. Chciałbym napisać o centrum egzystencji, czyli czymś decydującym o kształcie człowieka - jego człowieczeństwie. Takie centrum stanowić może - moim zdaniem - tylko Bóg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieprzypadkowo piszę o tym na chwilę przed rozpoczęciem nowego roku liturgicznego. Stoimy bowiem u progu Adwentu - okresu przygotowującego nas na przyjście Mesjasza. Być może zachodzisz teraz w głowę: "co wspólnego z Bożym Narodzeniem ma jakaś idea centryzmu?!". Odpowiedź na to pytanie postanowiłem podzielić na kilka części, w których w miarę upływu czasu prezentować będę ideę centryzmu na przykładzie Bożego Narodzenia. Dziś zdradzić mogę tylko, iż chodzić będzie o rewolucję, prawdziwą bożonarodzeniową rewolucję...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-4420924841156678160?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/4420924841156678160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=4420924841156678160&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/4420924841156678160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/4420924841156678160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2008/11/szkic-idei-centryzmu.html' title='Szkic idei centryzmu'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-211202819423571858</id><published>2008-11-26T22:03:00.002+01:00</published><updated>2008-11-26T22:16:45.455+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Moja część dialogu'/><title type='text'>Bądź odważny</title><content type='html'>Zastanówmy się dzisiaj nad odwagą. Do tej refleksji skłonił mnie wpis na jednym z blogów (&lt;a href="http://philo4me.blogspot.com/2008/11/by-odwanym.html"&gt;link&lt;/a&gt;). Autor pisze w nim m.in. tak: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Odważni jesteśmy w oczach ludzi, gdy podejmujemy jakieś niebezpieczne działanie. Stanąć na kładce nad przepaścią, skoczyć ze spadochronem lub na bungee, jechać bardzo szybko samochodem przy dużym zagęszczeniu ruchu. (...) czy takie właśnie sytuacje są wystarczającą przesłanką, by nazwać kogoś odważnym? A może trafniej by było nazwać kogoś głupim?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wiąże się odwaga ze wspomnianą wyżej głupotą ? Czy można jakkolwiek łączyć "odwagę" i "głupotę" ? Przyznaję, że efektownie i jakże wychowawczo wyżej cytowane połączenie brzmi. Jednak czy jest ono uprawnione ? Moim zdaniem między tymi dwoma kwestiami nie ma jasnego, uniwersalnego (niezależnego od sytuacji) połączenia. Jak zatem obie kwestię się ze sobą łączą ? Odpowiadam: nijak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla przykładu: w podobnym klimacie można napisać, że branie narkotyków nie ma nic wspólnego z wolnością, bo cel jej wykorzystania jest zły (zniewolenie). Jednak rzecz - moim zdaniem - ma się inaczej. W owym złym wykorzystaniu wolności, nie ma nic poza tymże złym wykorzystaniem (które - nota bene jest w sposób oczywisty czymś złym). Wolność czynu nie zależy w żaden sposób od jego celu. Tak też tutaj - skok ze spadochronem jest wyrazem odwagi skaczącego. Odwaga nie jest dalekowzroczna, nie zwraca uwagi na cel. Nawet gdyby celem działania było pozbawienie siebie życia - byłoby to działanie głupie, ale odważne. Obie kwestie mogą iść ze sobą w parze, lecz jedna nigdy nie wyklucza drugiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek pierwszy, przedostatni: nie naginaj prawdy, nawet gdy przyświeca Ci szczytny cel.&lt;br /&gt;Wniosek drugi, ostatni: bądź odważny - opieraj się swojej głupocie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-211202819423571858?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/211202819423571858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=211202819423571858&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/211202819423571858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/211202819423571858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2008/11/bd-odwany.html' title='Bądź odważny'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-6547960639964262961</id><published>2008-11-23T20:35:00.003+01:00</published><updated>2008-11-23T21:00:59.781+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W szkole Tischnera'/><title type='text'>Woda bez soku</title><content type='html'>Ks. prof. Józef Tischner pisze, że człowiek zawsze pozostaje człowiekiem. Nawet potępienie nic w tym temacie nie zmienia. Człowiek "wrzucony do piekła w ogień nieugaszony" nadal pozostaje człowiekiem. Niesamowite... &lt;br /&gt;Na tej płaszczyźnie widać jedną z różnic między człowiekiem, a aniołem. Anioł potępiony za swój bunt nie jest już aniołem, lecz demonem. Wskutek grzechu diametralnie zmieniła się jego natura - nie ma w nim już cienia prawdy ani dobra. Nazwany został "ojcem kłamstwa" i "złym". To, co oddawało cześć prawdzie, z własnej pychy zrodziło kłamstwo. To, co było dobre, stało się złe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W świetle powyższego spójrzmy na imponujące i efektowne zdanie św. Augustyna. Mówi on: zło jest brakiem dobra. Czy aby na pewno ? Intuicyjnie zapewne jesteśmy w stanie zgodzić się z tym stwierdzeniem. Spróbujmy więc pójść o krok dalej - czy "brak dobra" można traktować jako definicję zła ? &lt;br /&gt;Sformułujmy kilka pytań, które być może naprowadzą nas na trop prawdy o istocie rzeczy, istocie zła. Czy zło nie istnieje realnie ? Jak można wybierać między czymś, a brakiem tego czegoś ? Na czym ten wybór miałby polegać ? Jak wyobrazić sobie "brak" ? Jak opisać istotę "złego" jako "brak dobra" ? To tylko niektóre z pytań. Bez - zdaje się - całkowicie zbędnego, filozoficznego bełkotu przytoczę tutaj jeden z dowcipów poruszających w jakiś sposób tą kwestię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przychodzi koń do baru i mówi:&lt;br /&gt;- Proszę wodę bez soku.&lt;br /&gt;Barman na to:&lt;br /&gt;- Bez jakiego soku? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, co różni smak wody bez soku truskawkowego, od smaku wody bez soku wiśniowego, podobnie jak nie wiem czym brak jednego dobra miałby się różnić od braku innego dobra. (Dla dociekliwych - podziału wewnątrz dobra na potrzeby rozważań można dokonać dowolnie - proponuję kategorię za względu na adresata: dobro dla mnie, dobro dla bliźniego, dobro dla Boga).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy z nas wie natomiast, jak bardzo różni się smak czystej wody, od smaku wody z obfitą ilością soku cytrynowego. Tak właśnie różni się radość od smutku, miłość od nienawiści, dobro od zła...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-6547960639964262961?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/6547960639964262961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=6547960639964262961&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6547960639964262961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/6547960639964262961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2008/11/woda-bez-soku.html' title='Woda bez soku'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-3853230218137851168</id><published>2008-11-08T21:20:00.002+01:00</published><updated>2008-11-08T21:38:52.680+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W szkole Tischnera'/><title type='text'>Powołanie do inności</title><content type='html'>   	&lt;meta equiv="CONTENT-TYPE" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta name="GENERATOR" content="OpenOffice.org 2.4  (Linux)"&gt; 	 	 	&lt;style type="text/css"&gt; 	&lt;!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; text-decoration: underline } 		A:visited { color: #800000; text-decoration: underline } 	--&gt; 	&lt;/style&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;„&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dla mnie być świętym, to być sobą” - powiedział kiedyś Thomas Merton. Co znaczy „być sobą” ? Na to pytanie, na szczęście, nie będę starać się odpowiedzieć tak, jak prawdopodobnie chciałbyś, mój Drogi Czytelniku. Skupię się natomiast na jednym z głównych i kilku pobocznych aspektach „bycia sobą”. Chodzi o aspekt świadomości własnej „inności”, bez której – moim zdaniem – niemożliwe jest zrozumienie własnego człowieczeństwa, odnalezienie własnego powołania i co z tego wynika: „bycie sobą”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Każdy człowiek – jak każdy liść, płatek śniegu czy odcisk palca – jest inny. Inność jest fundamentem istoty człowieka, faktem jego niepowtarzalności. Nikt taki jak Ty nigdy nie istniał i istnieć nie będzie. To stwierdzenie można traktować jako jeden z całkowicie zbędnych argumentów „za” Miłością. Twoja inność sprawia, że jesteś godny/a Miłości.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Z niepowtarzalności często wypływa nieprzewidywalność. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć zachowania innego. Tej umiejętności moglibyśmy nauczyć się z czasem, gdyby nie  przeszkoda, która to uniemożliwia. Na dowód tego przypomnijmy sobie, jak często komentując czyny dobrze znanych nam ludzi używaliśmy wyrażenia: „nie spodziewałem się”. Istnieje zatem „coś”, co nie pozwala postawić znaku równości pomiędzy naszym obrazem człowieka, a prawdą o człowieku – tym, czym on jest. Istnieje „coś”, co uniemożliwia mi zamknięcie Cię w ramach czystej, bezdusznej kalkulacji mojego rozumu. Tym „czymś” jest Twoja wolność.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jakie znaczenie w kwestii inności ma wolność ? Olbrzymie. Człowiek wolny potrafi przestać żyć w zgodzie z własną naturą. Potrafi zatem przestać „być sobą” i zacząć „grać rolę” innego, stając się do niego podobny.  Aby móc „grać rolę” innego, trzeba zakryć przed światem swoją prawdziwą twarz – założyć maskę. Ludzie nakładają różne maski – maskę odwagi, elokwencji, wrażliwości czy skromności. Maska nierozłącznie wiąże się z pojęciem intencjonalności - „zakładam maskę, bo chcę coś osiągnąć”. Tutaj rodzi się pytanie: czy dopuszczalne jest – ze względu na pożyteczność celu – wartościowanie masek ? Czy maska, która ma prowadzić ku dobru, sama jest dobrem ? Czy istnieją sytuacje, w których można, a nawet powinno się założyć maskę ?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;	&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Trzeba przyznać, że te pytania mogą rodzić w nas mieszane uczucia. Z naszymi pytaniami, wątpliwościami skierujmy się do mędrca, jednego z ziemskich nauczycieli – co na ten temat mówi ks. prof. Józef Tischner ? Mówi dobitnie: „maska kłamie”. Każde kłamstwo jest złem, nawet jeśli miałoby prowadzić ku dobru. Wydaje się, że wolno zatem sformułować ogólną zasadę, iż na płaszczyźnie dobra i zła nie istnieje możliwość zmiany klasyfikacji czynu ze względu na jego cel. Zło zawsze pozostanie złem, a dobra intencja może jedynie zmniejszyć ciężar ponoszonej winy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Powróćmy jednak do sedna naszych rozważań. Chcę tutaj raz jeszcze mocno podkreślić – człowiek samego siebie winien szukać we własnej inności, w niepowtarzalności swojej osoby wśród innych ludzi. Ponadto „bycie sobą” powinno wypływać z rozumienia samego siebie jako „obrazu i podobieństwa Boga”. Podsumowując pragnę powiedzieć: „biada ślepo naśladującym !”, „biada tępo wierzącym !”. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Biada Tobie, człowieku,  jeśli uciekasz przed samym sobą !&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-3853230218137851168?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/3853230218137851168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=3853230218137851168&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3853230218137851168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/3853230218137851168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2008/11/powoanie-do-innoci.html' title='Powołanie do inności'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2068915070584755552.post-7962682359081194899</id><published>2008-11-06T00:53:00.033+01:00</published><updated>2008-11-06T16:26:53.166+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wędrówki z Jezusem'/><title type='text'>Błogosławieni bezradni</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;blockquote&gt;„Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;trwoga narodów bezradnych&lt;/span&gt; wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.” Łk 21, 25-28&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Czytamy: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;„trwoga bezradnych”&lt;/span&gt;. Bezradność jest doświadczeniem kresu ludzkich możliwości. Jej matką jest uczucie niezaspokojonego głodu, z którym nie da się żyć. Skąd bierze się głód, o którym mówimy ? Głód ten jest skutkiem źle wykorzystanej wolności – pójścia w stronę własnej pożądliwości i pychy. Owo „złe wykorzystanie” nie jest „błędem”, lecz złem, zdradą wobec Boga i – co za tym idzie – samego siebie. Bezradność jest zatem stanem człowieka, który uprzednio wybierając zło, doszedł do kresu drogi prowadzącej w przepaść. Przyjrzyjmy się dramatowi bezsilności. Posłużymy się obrazem: oto człowiek na skraju przepaści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Dramat wiąże się zawsze z tragizmem wyboru - „cokolwiek bym uczynił, postąpię źle”. Tak jest również w przypadku naszego obrazu. Krok naprzód, w przepaść wiąże się z nieuchronną śmiercią, której się lękam; której nie chcę. Krok w tył byłby równoznaczny z uznaniem własnej porażki, które – jeśli nie wiązałoby się ze wstydem wobec innych, to stanowiłoby podstawę kryzysu wiary we własną wartość. Człowiekowi stającemu na skraju przepaści towarzyszy strach, (przed)smak doznanej porażki i doświadczenie kresu możliwości. Człowiek ten zdaje sobie sprawę z bolesnej prawdy – jego obraz świata legł w gruzach, ponieważ był tylko marną iluzją. Nie jest mu obca również rozpacz, która jest istotą bezradności. Tragizm zasklepia wszelkie wyloty ku światłu, przez co ciemność zdaje się niepodzielnie panować nad opisywanym dramatem. Czy człowiek uwikłany w ten dramat jest jeszcze w stanie się z niego uwolnić ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Niespodziewanie na tle bezradności człowieka pojawia się nadzieja, która swym światłem rozświetla mroki ciemności. Nadzieja jest odpowiedzią Dobra na zło rozpaczy. Nie byłoby nawet cienia nadziei w życiu ludzi, gdyby nie poczucie i akceptacja własnej „samoniewystarczalności”. Owa „samoniewystarczalność” wymaga od człowieka ofiary najwyższej – ofiary z samego siebie, tzn. całkowitego powierzenia siebie Bogu. Dopiero zdolność do powierzenia samego siebie otwiera na perspektywę nadziei.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;W kwestii „otwarcia na perspektywę nadziei” tkwi jednak pewien paradoks. Brzmi on następująco: doświadczenie bezradności jest błogosławieństwem. Bez niego człowiek mógłby przez całe życie kroczyć ścieżkami zła pogrążając się coraz bardziej w ciemności grzechu nieustannie wierząc w słuszność własnych wyborów. Świadomość „samoniewystarczalności” jest konieczna, aby otworzyć się na Boga i bliźniego. Bezsilność jest ponadto płaczem nad samym sobą (Łk 23, 28). Łzy są widocznym znakiem daru ofiarowanego ludziom dla ich oczyszczenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Jakie znaczenie ma dla nas bezsilność ? Wydaje się ona bardzo pomocna, jeżeli nie niezbędna w drodze ku nawróceniu. Zaryzykuję tutaj stwierdzenie: niepełne jest człowieczeństwo kogoś, kto nigdy nie poczuł się bezradny. Doświadczenie bezsilności jest często równoznaczne ze śmiercią „starego człowieka”. Ponadto jest ono konieczne dla otwarcia się na nadzieję płynącą najpełniej z powierzenia się Bogu, podobnie jak wielkopiątkowa słabość, bezsilność była konieczna, aby radość ze Zmartwychwstania była pełna, wiara silna, nadzieja ufna, a człowieczeństwo Apostołów dojrzałe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;br /&gt;Jezus mówi: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.”&lt;/span&gt; Owe znaki poprzedzające przyjście Chrystusa to szansa dana człowiekowi. To ostatnia szansa, aby poczuciu absolutnej bezsilności wobec &lt;span style="font-style: italic;"&gt;„szumu morza i jego nawałnicy”&lt;/span&gt; towarzyszyła droga ku nawróceniu. Bóg już dziś wyciąga do Ciebie ojcowską dłoń, lecz... czy jesteś w stanie ją przyjąć ?! Pamiętaj – brak wyboru jest złem odtrącenia Miłości, którą Bóg Cię darzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Przyjdź królestwo Twoje !&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2068915070584755552-7962682359081194899?l=zdziwienie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zdziwienie.blogspot.com/feeds/7962682359081194899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2068915070584755552&amp;postID=7962682359081194899&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7962682359081194899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2068915070584755552/posts/default/7962682359081194899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zdziwienie.blogspot.com/2008/11/bogosawieni-bezradni.html' title='Błogosławieni bezradni'/><author><name>Łukasz Z.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05122073280991515099</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
